Do ostatnich chwil
Mecz pomiędzy C.H ROBINSON – METTLER TOLEDO, mimo późnej pory rozgrywania, nie pozwolił na uczucie znudzenia nawet przez chwilę.
Oba zespoły, po nie najlepszym początku rozgrywek chciały zaprezentować swoje najwyższe umiejętności. Od początku mecz stał na bardzo wysokim poziomie. Pierwszą bramka padła już w 2. min, a stan rywalizacji podwyższył dwie minuty później Artur Karbowiak. Mimo dwóch szybkich ciosów na odpowiedź C.H ROBINSON nie musieliśmy długo czekać, bo już w 9. min. Aleksander Krawczyk najpierw pokonał bramkarza METTLER TOLEDO, a następnie wyrównał stan rywalizacji nie dając szans Kubie Jasicy z najbliższej odległości. W pierwszej połowie więcej bramek już nie padło, a obie drużyny musiały dać z siebie wszystko w drugiej części meczu, aby przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść.
W 31. min. swoją drugą bramkę zdobył strzelec pierwszego dla Wag, lecz to podrażniło ekipę w białych koszulkach i za sprawą świetnie dysponowanego tego dnia Krawczyka znowu odskoczyli na jednobramkowe prowadzenie. Przez resztę spotkania mecz przypominał pojedynek bokserski, gdzie obie drużyny wymieniały ciosy między sobą. Logistycy, dzięki bramkom Tomasza Jeżewskiego odskoczyli na pozornie bezpieczną przewagę i mimo bramki Przemysława Neścioruka nie oddali zwycięstwa z rąk.
Plusy:
- wyrównany, wysoki poziom spotkania
- mecz życia Aleksandra Krawczyka
- świetna współpraca w drużynie C.H ROBINSON będzie procentować w przyszłości
Minusy:
- brak doświadczenia METTLER TOLEDO przesądziło o wyniku
- mimo wielu okazji debiutanci nie potrafili przechylić wyniku meczu na swoją korzyść
Zawodnik meczu: Aleksander Krawczyk [C.H ROBINSON]
Hat-trick spowodował, że w pojedynkę poprowadził swój zespół do zwycięstwa.
