DNB niczym TJV
"Bankowcy" niczym francuski pociąg o wielkiej prędkości mkną od zwycięstwa do zwycięstwa. W ostatniej kolejce pokonali EKO TAXI 6:1 i są już na trzecim miejscu w tabeli ELIT II Ligi. Jak daleko dojedzie pociąg dowodzony przez Roberta Tomasika i spółkę?
Tego na razie nie wiadomo - w ligowej tabeli jest ciasno i, póki co, zbyt wiele jest niewiadomych. Do awansu garnie się co najmniej połowa drugoligowej stawki, a kto ostatecznie znajdzie się na miejscu premiowanym grą w wyższej lidze? Odpowiedź nadejdzie niebawem! Póki co, jasnym jest, że jednym z faworytów jest ekipa DNB, która w trwających rozgrywkach gra niezwykle równo - nie traci głupio punktów, a od czas do czasu zaskoczy efektownym zwycięstwem - tak jak w ostatni czwartek w spotkaniu z EKO TAXI.
Co ciekawe, to spotkanie lepiej rozpoczęli gospodarze. Już w 5. minucie gola-kuriozum zdobył Rafał Matczuk. Został on "nastrzelony" przez próbującego wybijać futbolówkę Sergiusza Prokurata. To był jednak łabędzi śpiew "Taksówkarzy" - kolejne bramki padały łupem już tylko gości.
Zawodnicy DNB po kolejne dwa trafienia uzyskali jeszcze przed przerwą. Najpierw z rzutu karnego wyrównał Piotr Szczuchniak, a chwilę później prowadzenie dał Waldek Indrzejczak. Po przerwie "Bankowcy" rozkręcili się na dobre - kolejne trafienia dołożyli Waldek, Robert Tomasik i Marek Morzuch, a kropę nad "i" postawił pięknym gole Piotr Szczuchniak - napastnik DNB strzelił do bramki Macieja Kołakowskiego po rajdzie przez pół boiska, w którym pozostawił w tyle wszystkich obrońców EKO TAXI. Od razu na myśl przyszedł nam gol Garetha Bale'a w finale Pucharu Króla...
Na końcu chcielibyśmy wyróżnić Sergiusza Prokurata, który odkupił swoje winy z początku spotkania i do ostatniego gwizdka bronił pewnie, a czasami wręcz znakomicie, na poziomie światowym! Zawodnicy EKO TAXI mieli bowiem kilka szans na podwyższenie swojego bramkowego dorobku, ale wobec fantastycznej postawy Sergiusza byli bezradni.
PW
