Hit na koniec dnia
Ekipa występująca w poprzednich sezonach w pomarańczowych trykotach wraca pod banderą BIC i wdziera się do ELIT II Ligi - wygrana z IRGiT TGE to już drugie zwycięstwo z rzędu!
Nie da się ukryć, że w Długopisach pozostał styl gry znany z MDG Invest - praktycznie niezmieniony skład, tak samo szybka rozgrywka. Pierwsza bramka padła dzięki współpracy polsko-holenderskiego duetu: już w 4. min Marcin Wilczek zgrał piłkę ze skrzydła do Martjina Homana stojącego na granicy pola karnego, a ten pokonał Kacpra Sędka. Przez dłuższy czas Księgowi grali ze stratą, jednak bardzo intensywnie pracowali nad jej odrobieniem: częstym gościem pod bramką Robbiego Haserta był Marcin Zadrożny, który podczas akcji ofensywnych zamieniał się miejscami z Sewerynem Karolakiem. Właśnie ten duet stał się sprawcą zamieszania przy drugiej bramce, kiedy to Seweryn szybko rozegrał piłkę do Marcina, a ten popisał się wycieńczającym rajdem przez prawie całe boisko i wyrównał wynik. Radość Zielonych nie trwała długo - niecałe 60 sekund później Długopisy znów wyszły na prowadzenie po bramce Marcina Wilczka.
Druga część spotkania to prawdziwy popis piłkarskich możliwości obydwu zespołów. Minimalne prowadzenie Żółtych w każdym momencie mogło zostać odebrane zaledwie jednym golem, dlatego Długopisy w minimalnie większym stopniu, niż na obronie wyniku, koncentrowały się również na powiększeniu prowadzenia. Ostatnie 20 minut to czas, w którym duże uznanie należy się obydwu bramkarzom: to, że przez ponad 20 minut wynik na tablicy się nie zmienił to w dużej mierze ich zasługa. Walka o każdy skrawek boiska trwała nieprzerwanie do 38 minuty, kiedy Filip Polaszek wykorzystał nieuwagę jednego z graczy Zielonych i zabrał mu piłkę spod nóg. Nie było czasu na zastanowienie - Filip wykonał jeden ze swoich słynnych rajdów przez niemal całe boisko i bez problemu pokonał Kacpra Sędka. Na dwie minuty przed końcem Księgowi zostali pozbawieni marzeń o 3 punktach, jednak trzeba im oddać, że wciąż walczyli do samego końca meczu. Biorąc pod uwagę to, że dzień wcześniej rozgrywali inne spotkanie, jesteśmy pod wrażeniem ich formy fizycznej!
Plusy:
- rewelacyjny poziom spotkania: stały, bardzo wysoki poziom meczu od pierwszego gwizdka do ostatnich sekund gry
- mała ilość przewinień: wzajemny szacunek na boisku i brak niepotrzebnych fauli - to właśnie ELIT II Liga
Minusy:
- końcówka Księgowych: szkoda, że nie udało się odrobić straty, jednak jesteśmy w stanie to zrozumieć przy tak dużym wysiłku.
Zawodnik meczu: Filip Polaszek [BIC]
Piłkarską wizytówką Filipa dalej są jego rajdy - gdy rozpędzi się z piłką bardzo trudno go dogonić, a tym bardziej zatrzymać.
