Jakubów dwóch
Zawodnicy AmigoPC przekonująco, ale wcale nie bez kłopotów pokonali we wtorek ekipę MICHAEL PAGE 10:5. Mecz obfitował w wiele pięknych bramek i był przy okazji pojedynkiem strzeleckim dwóch Jakubów: Rosołka i Lipy.
Obaj Jakubowie byli czołowymi postaciami w swoich drużynach. Grający na pozycji klasycznej "dziesiątki" Kuba Rosołek nie raz udowadniał, że to on dyryguje grą swojego zespołu i to od niego zależy w nim najwięcej. Z kolei Kuba z ekipy MCHAEL PAGE udowodnił - wbrew swemu nazwisku - że nie gra "lipy', a wręcz przeciwnie - to zadziorny, obdarzony niezłą techniką napastnik. Obaj ostatniego wieczoru zdobyli aż dziesięć goli! Sześć z nich było autorstwa gracza AmigoPC, cztery trafiania dołożył jego imiennik z MICHAEL PAGE.
Lepiej zaczął ten pierwszy. Już w 2. minucie zamieszał w środku pola i płaskim strzałem z lewej nogi pokonał golkipera MICHAEL PAGE, Piotra Jeziorskiego. Sześć minut później miał już na koncie hat-tricka - szybko zdobył dwa kolejne gole i dał swojej drużynie pewne prowadzenie. Finisz pierwszej połowy należał jednak do jego imiennika - w 13. i 14. minucie zdobył dwie bramki dla swojego zespołu. Szczególnej urody zwłaszcza była ta druga - trafienie zaliczyliśmy co prawda Kubie, ale sukcesem powinien podzielić się on ze swoim kolegą z zespołu, Michałem Opiołą. Obaj uderzyli w piłkę niemal w tym samym momencie - niczym bracia Toshibana w słynnej animacji "Tsubasa".
Niemniej jego trafienia dały nadzieję na wyrównane widowisko w drugiej części gry.
Tyle że AmigoPC miało jeszcze jednego asa w rękawie - był nim Maciej Jasiaczek, który w drugiej połowie przejął od Kuby Rosołka rolę snajpera. Szybki niczym TGV Maciek był dla rywali nieuchwytny. Wbił cztery bramki, w tym jedną z rodzaju "stadiony świata" - w 31. minucie piłka wpadła do siatki Piotra Jeziorskiego po drodze odbijając się od spojenia. Dzięki temu AmigoPC mogli pod koniec meczu grać na większym luzie i bez presji.
MICHAEL PAGE zagrali znakomitą końcówkę - dwa gole dołożył Kuba Lipa, a jednym - ale cudownym, bo w samo okienko - strzałem popisał się Marcin Brankiewicz. Tego dnia na AmigoPC to było jednak za mało i to właśnie gospodarze zgarnęli po tym meczu komplet punktów.
PW
