Pewne zwycięstwo PGE Energii Odnawialnej nad MK/REDD’S
Piłkarze PGE ENERGII ODNAWIALNEJ mogą sobie zapisać w pamiętnikach udaną, kwietniową środę. Nie dość, że zgarnęli pierwsze trzy punkty w sezonie Wiosna 2014, to jeszcze zrobili to w dobrym stylu. MK/REDD’S muszą popracować nad grą z przodu. Niewiele dzisiaj sprawili problemów Maciejowi Wagnerowi, który przez większą część spotkania był bezrobotny. PGE miała z początku problemy ze strzeleniem gola. Stwarzała więcej sytuacji od rywala, ale brakowało odpowiedniego wykończenia. W końcu jednak dopracowali swoje akcję i gole zaczęły padać. W tej drużynie widać było wyraźny podział obowiązków. Za asystowanie i strzelanie odpowiadało tam trzech piłkarzy – Marcin Górka, Mariusz Pieniężnik oraz Mateusz Korniłowicz. Ten ostatni wprawiał dzisiaj wszystkich w osłupienie swoją szybkością. Kiedy był przy piłce i się rozpędził, to dogonienie go graniczyło z cudem. Każda taka próba była nierównym pojedynkiem. Korniłowicz do czterech asyst dołożył dwie, fajne bramki, z czego najlepsza była ta z końcówki spotkania, kiedy pokonał bramkarza po uprzednim błyskawicznym rajdzie. Górka i Pieniężnik zgromadzili w sumie pięć bramek. Asystował tylko jeden nich, a był to Pieniężnik. Jak widać, Marcin Górka woli jednak nabijać jedynie swoje konto bramkowe (no i golkipera rywala). MK/REDD’s, choć przez cały mecz nie można powiedzieć żeby dali się zdominować, byli wyraźnie słabsi. Może to jeszcze brak zgrania, które przyjdzie z czasem. Widać, że nie ma w tej drużynie jednego destruktora, bo gole i asysty rozkładali po równo. W sumie strzelało i asystowało tam czterech różnych graczy.
