W ostatniej akcji meczu NFOŚiGW wydziera zwycięstwo MASS MEDIA
W przed meczowych kalkulacjach, wielu obstawiało podział punktów. Mierzyły się bowiem zespoły sąsiadujące ze sobą w tabeli i prezentujące podobny poziom gry. Do przerwy gracze MASS MEDIA przegrywali 2:5, ale w drugiej połowie w heroicznym boju odrobili stratę, by dosłownie na kilka sekund przed ostatnim gwizdkiem ulec "zielonym" po strzale rozpaczy. Czy można wyobrazić sobie bardziej nieprawdopodobny, a zarazem ukazujący piękno futbolu scenariusz?
Od 12 czerwca trwa piłkarski Mundial, a kibice i znawcy tematu są zgodni - tak obfitującego w emocje turnieju dawno nie było. To samo możemy powiedzieć o finiszu rozgrywek ELIT SPORT. Zawodnicy ze wszystkich szczebli niemal co wieczór zaskakują nas swoją pasją i ambicją. Znakomicie w ten scenariusz wpisali się zawodnicy NFOŚiGW, którzy w środę w fenomenalnych okolicznościach pokonali MASS MEDIA.
Początek spotkania nie zapowiadał większych emocji - Andrzej Milewski trafił do siatki po przytomnym zagraniu Cymbalaka i "czarne koszule" spokojnie prowadziły. Sygnał do ataku "zielonych" dał duet Gontarek - Szczyrek, którzy aktywnie kreowali akcje zaczepne. W 15 i 16 min. Cezary dwukrotnie znalazł sposób na Jarka Dusińskiego, a chwię później Kamil Bąkowski podwyższył na 3:1! To były spektakularne 3 minuty! Chwilę później, w chwili gwizdka sędziego kończącego pierwszą partię tablica wskazywała wynika 5:2 dla NFOŚiGW.
Sygnał do ataku dał "czarnym koszulom" nie kto inny jak Michał Ochocki, który w 22. minucie wbił gola na 3:5. Chwilę później Grzegorz Cymbalak zdobył kontaktową bramkę i... zrobiło się emocjonująco! Skutecznie odgryźli się Kamil Bąkowski i Dominik Szymański. Od ok. 13 minuty drugiej połowy mediowcy wyraźnie przycisnęli i zamknęli "zielonych" na ich połowie. Dwoił się i troił Rafał Klimek, który był cichym bohaterem tego meczu. Jego 20 kluczowych interwencji pokazuje skalę pracy jaką wykonał! Nie zatrzymał jednak Pawła Kosmalskiego, gdy ten w 38 min sprytnie zmienił kierunek lotu piłki i dał nadzieje na remis! Chwilę później Andrzej Milewski strzelił najładniejszego gola meczu, kiedy to z prawej strony potężnie huknął w okienko i wyrónał stan meczu na 7:7! Gol ten z pewnością znajdzie się w co tygodniowym zestawieniu najładniejszych goli tygodnia - TOP 5!
I gdy wydawało się, że zespoły podzielą się punktami, na 20 sekund przed kończem meczu Dominik Szymański podszedł do wykonania autu. Wstrzelił on piłkę w pole karne w tak sprytny sposób, że futbolówka otarła plecy Andrzeja Milewskiego i myląc Jarka Dusińskiego wpadła do siatki! 8:7 i NFOŚiGW zgarnia komplet punktów!
Szczęście? Błąd bramkarza? Nie ma to znaczenia! Niepocieszeni zawodnicy MASS MEDIA w głębi duszy docenili waleczność rywali, którzy w pięknym stylu wywalczyli swoje trzecie zwycięstwo w sezonie.
MK
