Luz PLUS
Ekipa PLUS.BIZNES kontynuuje niesamowitą passę zwycięstw. W tym sezonie ELIT I Ligi Adam Bratkowski i spółka nie zaznali jeszcze smaku porażki i mało co wskazuje na to, że choćby raz przyjdzie im zejść z boiska na tarczy. W środowy wieczór "plusiki" pokonały MK/REDD'S 8:4 i są na najlepszej drodze, by awansować do ELIT Ekstraklasy.
Przypominacie sobie sezon, w którym Arsenal Londyn brnął po mistrzostwo ligi angielskiej bez choćby jednej porażki? PLUS.BIZNES jest na najlepszej drodze, by powtórzyć to osiągnięcie w naszej, skromniejszej skali, czyli w rozgrywkach spod znaku ELIT SPORT. Dotychczas takim bilansem mógł poszczycić się jedynie ekstraklasowy BUMAR. Czy "plusiki" będą kolejne? Jeśli do końca rozgrywek będą grać tak, jak w środowym spotkaniu, to nie będzie z tym większych kłopotów!
PLUS.BIZNES już do przerwy prowadził 3:1. Gole zdobywali Grzegorz Pasim i dwukrotnie Adam Bratkowski. To zresztą był wieczór Adama, który na murawie spisywał się znakomicie - był wszędobylski, świetnie współpracował z kolegami, no i przede wszystkim wykazał się skutecznością. Trzeba jednak dodać, że miał znakomite wsparcie w kolegach - po raz kolejny błysnął Szymon Smolarczyk, który udźwignął presję "królewskiej" koszulki Realu Madryt i, notując dwa gole i dwie asysty, zagrał królewskie spotkanie. Podobnie jak bracia Łukasz i Szymon Krupa, którzy współpracowali niczym bracia Tashibana ze słynnej kreskówki "Kapitan Jastrząb".
Na listę strzelców wpisał się także Jacek Drążyk, który nawet na boisku nie zapomina o swojej miłości i gola zadedykował Agniesi. Przyłączamy się do pozdrowień!
MK/REDD's swoim rywalom nie postawili jednak trudnych warunków. Mimo wzmocnień nie zdołali przeciwstawić się liderom tabeli. Trzeba jednak dodać, że mieli nieco pecha - dwukrotnie zdobywali gole tuż po końcowej syrenie - najpierw w połowie meczu, a potem po jego zakończeniu. Z dwoma golami więcej, wynik końcowy mógłby być dla nich nieco łagodniejszy.
Piotr Wesołowicz
