Plusy:
+ Od początku spotkania świetne sytuacje miał zespół PHILIP MORIS, Łukasz Zielenin zmarnował jednak dwie z nich. W jednej położył na ziemię dwóch obrońców i bramkarza, a mimo to nie trafił do siatki. Razem z Karolem Surówką próbowali przeciwstawić się rywalom, którzy w pierwszej połowie dominowali na boisku
+ MENARD był dużo lepiej grającą drużyną, lecz nie styl wygrywa. Mnóstwo sytuacji zostało niewykorzystanych. Jedynie dwie akcje udało się sfinalizować za sprawą Pawła Ruszczyka i Piotra Ziółkowskiego
+ Druga połowa dała kibicom dużo więcej emocji. W pierwszych kilku minutach padał gol za golem, a trio Zielenin-Surówka-Jaskulski szalało na placu. W tym miejscu wyrazy uznania należą się Ciecierskiemu, który chronił bramki Czerwono-białych jak mógł. W ostatniej minucie wyjął dwie 100% sytuacje, przez co jego drużynie udało się chociaż zremisować
Minusy:
- PHILIP MORRIS po raz kolejny montował skład w ostatniej chwili. Mamy nadzieję, że to tylko wynik pomajówkowej ospałości
