Programiści byli bardzo blisko
Plusy:
+ Pierwsze 20 minut w wykonaniu QUBE TECHNOLOGIES było ich jednymi z najlepszych w historii występów w ELIT LIDZE. Wygrywali kluczową rywalizację w środku pola. Świetne zawody rozgrywał Patryk Madej, który błyszczał podaniami. Potrafił zagrać prostopadłą piłkę dającą koledze z drużyny okazję sam na sam lub efektownie ograć rywala poprzez założenie mu „siatki”
+ W drugiej odsłonie FESTO wróciło na właściwe tory. Wraz ze wznowieniem gry od razu w obronę rywali zaczęli wchodzić jak w masło. Największa była w tym zasługa Marcina Zygadło, Dominika Siwickiego oraz Daniela Wójcika, którzy świetnie ze sobą współpracowali. Wielokrotnie rozrywali defensywę oponentów, nie mogącą sobie poradzić z kolejnymi akcjami
+ Patrząc na drugą odsłonę wydawało się, że większych emocji już nie będzie. Jednak trafienie Damiana Chałubińskiego sprawiło, że Niebiescy byli blisko doprowadzenia do remisu. Pomimo kilku ciekawych sytuacji ta sztuka nie powiodła im się, ale po końcowym gwizdku FESTO mogło głęboko odetchnąć, bo ich wygrana wisiała cały czas na włosku
Minusy:
- Błędy w ustawieniu i brak przynależności do konkretnej pozycji – tym razem to te aspekty determinowały kolejne bramki tracone przez Niebieskich
