Beniaminek bez respektu dla mistrza
Zawodnicy GRAS SAVOYE sprawili sobie miłą niespodziankę i odnieśli pierwsze ligowe zwycięstwo w ELIT Ekstraklasie. I to od razu z rywalem z najwyższej półki - we wtorek pokonali obrońcę mistrzowskiego tytułu, ekipę BUMAR-u aż 5:3. Hat-trickiem popisał się Konrad Osiński, a niezłą formą między słupkami błysnął Michał Balcerzak.
"Ubezpieczyciele" zagrali bez lęku przed utytułowanym rywalem - wręcz przeciwnie. Beniaminek ELIT Ekstraklasy przystąpił do tego meczu z dużą pewnością siebie i wiarą w swoje umiejętności. Przyniosło to wymierne efekty.
Już w drugiej minucie na listę strzelców wpisał się Konrad Osiński. Zaczarował obrońcę ładną przekładanką po czym ładnym strzałem pokonał Krystiana Rytela. Co prawda chwilę później to bramkarz BUMAR-u zdobył wyrównującego gola (za co należą mu się wielkie brawa), a Kuba Bednarowicz po ładnym rajdzie podwyższył wynik spotkania na 2:1, ale to było w zasadzie wszystko, czym BUMAR mógł zaskoczyć tego dnia GRAS SAVOYE.
Niebiescy grali mądrze i zdyscyplinowanie w obronie, a w ataku wykorzystywali nadarzające się okazje. W drugiej połowie hat-tricka uzupełnił Konrad, a swoje cegiełki dołożyli Piotr Hereśniak i Łukasz Sasal. Zwycięstwo GRAS SAVOYE było przekonujące i w pełni zasłużone. Tymczasem BUMAR jest w dołku. Czy zdąży się z niego wygrzebać i wskoczyć przynajmniej na ligowe podium?
PW
