Hitchcockowskie "Ptaki" nad Warszawianką
Fenomenalne widowisko zapewnili nam zawodnicy dwóch zespołów ELIT Ekstraklasy - DELL-a i TBD. Pierwsi udowodnili, że są w formie godnej mistrzowskiego tytułu, a drudzy - że ich miejsce w elicie nie jest dziełem przypadku. Ostatecznie lepsi, ale zaledwie o jedno celne kopnięcie, okazali się "informatycy", którzy wygrali 5:4 i utrzymali pozycję lidera tabeli.
O takich meczach mówi się, że lepszego scenariusza nie wymyśliłby nawet sam Alfred Hitchcock. Nie zamierzamy z tym stwierdzeniem polemizować. Piłkarze DELL-a i TBD w ostatnich sekundach spotkania wprowadzili na boisko przy Warszawiance dramaturgię i suspens godny legendarnych hitchcockowskich "Ptaków".
Oto gdy na tablicy wyświetliła się ostatnia minuta spotkania, a DELL prowadził 4:3, gola dającego upragniony remis zdobył dla TBD Maciej Morytz. Cóż to było za trafienie! Ale tak dramaty się nie kończą... Kilka sekund później rywale przeprowadzili kontrę, atak ostatniej szansy i... udało się! Asystę Mariusza Bociana na gola głową zamienił Tomasz Żyliński. Stojący w bramce TBD Mateusz Popławski wściekły padł na murawę, schował twarz w dłoniach. Przez cały mecz bronił kapitalnie w ostatniej minucie pierwszej połowy obronił rzut karny. W drugiej części gry los nie był dla niego łaskawy...
DELL zanotował kolejne trzy punkty, a zwycięstwo odniesione w takich okolicznościach może jeszcze bardziej scalić zespół w walce o tytuł. Ale TBD nie ma się czego wstydzić - byli współautorami meczu, który zapisał się w historii rozgrywek ELIT SPORT. Odebrali lekcję, która zaprocentuje w kolejnych spotkaniach. Być może nawet już za tydzień? Tego życzymy.
PW
