Piłkarska mądrość "Starej Damy"
Zawodnicy M.G CONSULTING pozazdrościli wielkich triumfów swoim braciom po barwach, czyli piłkarzom Juventusu Turyn i w ostatni wtorek sami przybliżyli się do sukcesu, który nie dawno stał się udziałem "Starej Damy", czyli zdobycia ligowego mistrzostwa. Dzięki zwycięstwu 2:0 nad ING LEASE, "konsultanci" tracą już tylko punkt do prowadzącej ekipy DELL i są krok od powrotu na fotel lidera.
Wedle suchych statystyk wygraną "Starej Damie" zapewnił duet Michał Gomoński - Radek Strzelecki. Pierwszy zanotował dwie asysty, drugi - niemal już tradycyjnie - dwa gole. Ale statystyki zamazują prawdziwy obraz gry. Oczywiście - Marek i Radek zagrali znakomicie, ale nie tylko oni. W spotkaniu z ING LEASE bohaterem była cała drużyna - począwszy od bramkarza Karola Trzcińskiego, przez spokojnego w rozegraniu piłki Mateusza Niemczyka, po wykonującego brudną robotę Andrzeja Rysia.
Michał Gomoński i spółka postawili się rywalom, mimo że ci mieli dwukrotnie szerszy skład, dłużej utrzymywali się przy piłce i częściej atakowali. Ale nic z tego. Wygrana "konsultantów" była popisem ich dojrzałości, futbolowej inteligencji i boiskowej mądrości. Pierwszego gola, po sprytnie rozegranym rzucie wolnym zdobyli jeszcze w pierwszej połowie, w drugiej podwyższyli prowadzenie w idealnym momencie - wtedy, gdy wydawało się, że ING jest krok od wyrównania.
"Pomarańczowi" w tym spotkaniu zawiedli - oddali aż dwanaście celnych strzałów, ale ani razu nie wpisali się do strzeleckiego protokołu. W pierwszej połowie nie trafiali nawet w sytuacjach trzy na jeden. To nie był ich dzień. Porażka nie powinna jednak wyprowadzić ich z równowagi - za tydzień pojawi się szansa, by o mecz z M.G CONSULTING jak najszybciej zapomnieć.
PW
