Niesamowita końcówka w meczu KP S.A. z AXN.
"Piwosze" do 38. minuty przegrywali 2:4, ale wtedy do gry weszli Jacek Bogusiewicz i Łukasz Jaśkowski, którzy dali swojej ekipie cenny remis. Cenny, bo to pierwszy punkt, który KP zdobyła w obecnym sezonie.W końcu w ekipie gospodarzy "zatrybiło". W poprzednich relacjach pisaliśmy, że zawodnikom KP S.A. minimalnie brakuje szczęścia, postawienia kropki nad "i", trafu, który sprawi, że piłka w końcu wpadnie do siatki. Tym razem wszystko poszło tak, jak powinno. W końcu opłaciło się walczyć do samego końca!
Pochwały należą się nie tylko strzelcom - świetny mecz zagrał Tadeusz Rusek, bramkarz KP, który pięciokrotnie ratował swój zespół przed stratą gola. Także Aleksander Serdiukow pokazał, że można na niego liczyć. Oprócz serca do gry, zaprezentował kilka ciekawych piłek, fajnie współpracował z kolegami.
A "Serialowcy" z AXN POLAND mogą mieć odrobinę pretensji. Do siebie? Nie. Do sędziego? Też nie. Przede wszystkim do losu, który kierował piłkę - miast do siatki - to w słupek, czy poprzeczkę bramki Tadka Ruska.
Z pozytywów należy też wymienić występ Krzyśka Koszela, który tym meczem debiutował w ELIT Lidze. Dzięki pomocy kolegów udało mu się ustrzelić hat-tricka. Czwartego gola dla AXN dołożył niezawodny Michał Ochocki, który pewnie wykonał rzut karny.
Pewne jest też to, że AXN POLAND ugrzęźli na ósmym miejscu w tabeli. Perspektywy na spadek niżej? Raczej znikome - ING TFI, KP S.A i COMPENSA w sumie uciułały ledwie punkt. Bardziej prawdopodobny - znając ambicję ekipy Grześka Cymbalaka - jest marz w górę tabeli. Czego oczywiście "Serialowcom" życzymy.
PW
