GRAS SAVOYE idą jak po swoje!
Kolejce cenne zwycięstwo ekipy GRAS SAVOYE. Tym razem "ubezpieczyciele" wysoko pokonali NEWELL'S OLD BOYS 11:3 i krok po kroku zbliżają się do ligowej czołówki. Zwycięstwo zapewniają indywidualnym umiejętnościom swoich graczy - najlepiej we wtorkowy wieczór zaprezentował się Konrad Osiński, zdobywca sześciu goli i jednej asysty.
To kolejny - po Dembie Ba z VERMARI - piłkarz, który tego wieczoru był w swoich zachowaniach perfekcyjny i zamieniał w złoto niemal wszystko, czego się dotknął. Jego strzały z lewej nogi jeszcze długo będą się śnić golkiperowi NEWELL'S OLD BOYS, Andrzejowi Grudzińskiemu. Konrad zdobywał je na różne sposoby - z dystansu, spod samej bramki, a nawet - na leżąco, kiedy ekwilibrystycznymi nożycami pokonał golkipera "old boys'ów".
Konrad otrzymał jednak znakomite wsparcie w swoich kolegach z zespołu: dwa gole zdobył Miłosz Borowiecki, podobnie zresztą jak Michał Sasal, a jedno trafienie dołożył Ludwik Cichmiński. Czy GRAS SAVOYE stać, by w tym sezonie dołączyć do ligowej elity? Cztery zwycięstwa to dobry bilans, ale psuje go nieco podobna liczba porażek. Gdyby nie chimeryczna forma, GRAS SAVOYE śmiało mogliby wskoczyć na podium ELIT Ekstraklasy.
Z kolei NEWELL'S OLD BOYS pomału mogą z rozgrywkami się żegnać. Dariusz Wawrowski i spółka mają pecha, bo na swojej drodze trafili na piekielnie mocnych rywali. Jesteśmy jednak pewni, że banicja potrwa tylko jeden sezon i "old boys" szybko wrócą tam, gdzie ich miejsce - czyli do samej elity!
Piotr Wesołowicz
