BUMAR-u marsz w górę tabeli?
Obrońcy tytułu wracają do gry. Po dwóch porażkach z rzędu, w ostatni wtorek w końcu przyszła wygrana, i to nie z byle kim. Siedem goli wbitych niedawnemu liderowi M.G CONSULTING musi robić wrażenie. Ekipa BUMAR-u w starciu ze "Starą Damą" znów zagrała w stylu, z jakiego ją znamy - pewnie i spokojnie w ataku pozycyjnym oraz skutecznie w ataku.
Porażki drużyny Marcin Adamczyka w dwóch pierwszych meczach nowego sezonu były z pewnością sporym zaskoczeniem. Mistrzowie dwóch ostatnich edycji do meczów z DELL-em i VERMARI-m przystępowali jednak osłabieni - w składzie brakowało najlepszych graczy, a ławka była wąska niczym ołówek.
Tymczasem w spotkaniu z M.G CONSULTING do drużyny wrócili m.in. Kuba Bednarowicz, Dominik Urbaniak i Dariusz Jaskłowski. I to właśnie wtorkowy mecz udowodnił, jak ważne to dla BUMAR-u ogniwa.
- W końcu widzę, że Kuba wrócił do drużyny! - krzyknął z ławki Jacek Szymańki, gdy w 16. minucie Kuba Bednarowicz otworzył wynik spotkania. To był jednym gol w pierwszej połowie, kolejne posypały się dopiero po przerwie - hat-trickiem popisał się Dominik Urbaniak (w 35. minucie zdobył ładnego gola zza połowy), a po jednym trafieniu dołożyli Marcin Wierzbicki, Piotr Pikulski i Arkadiusz Choiński.
Ekipa M.G CONSULTING, pomimo niekorzystnego wyniku, wcale nie grała jednak źle! Wręcz przeciwnie. Widać, że to doświadczona ekipa - nos snajpera znów pokazał Radek Strzelecki, a Karol Trzciński (z przymusu na bramce) pokazał wielkie serce do gry - gol Radka z 36. minuty to jego zasługa. Panowie, będzie lepiej - może wygrana przyjdzie już w następnej kolejce? Tego życzymy.
PW
