Ligowy hit za nami. Była sensacja!
To spotkanie - nie bez kozery - zapowiadaliśmy jako starcie kolejki. Na boisko wybiegli zawodnicy RUVILLE i L'ARC VARSOVIE. Ani jedni ani drudzy nie stracili w tym sezonie choćby punktu, obie są na "pudle" ELIT I Ligi. W końcu ktoś jednak musiał ustąpić! Okazało się, że zawodnicy L'ARC nie mieli na to ochoty i rozprawili się z rywalami pokonując ich aż 7:3.Dla "żółto-czarnych" mógł to być szok - w końcu w ELIT I Lidze pojawiła się drużyna, która potrafiła im się przeciwstawić. Dotychczas RUVILLE wygrywał lekko, łatwo i przyjemnie. Do czasu aż trafił na Krzyśka Kaczora...
Kapitan L'ARC był w czwartek nie do zatrzymania. Strzelił sześć (!) goli - bez różnicy, czy prawą, czy lewą nogą - próbował wszystkiego i niemal wszystko mu tego dnia wychodziło.
Dodajmy, że miał tego dnia solidne wsparcie. W ataku od nowego nabytku drużyny, Łukasza Olszewskiego (ambitny, świetna technika użytkowa) i Konrada Schninske. Dobra postawa tego ostatniego nie zaskakuje - choć zagrał jako Mesut Oezil (to jego nazwisko miał na koszulce), to w czwartek bardziej przypominał Pepe. Podobnie jak portugalski obrońca w Realu, tak Schinske w L'ARC trzymał w ryzach defensywę swojej drużyny.
RUVILLE poległo, ale nadal jest bardzo groźne. W czwartek zabrakło szczęścia. Paweł Wiśnioch strzelił z wolnego w słupek, jego koledzy też minimalnie pudłowali. Czy podrażnieni porażką za tydzień odbiją sobie straty? Może być o to trudno, bo Artur Lenarcik i spółka podejmą prowadzące w tabeli OUTBOX... Ale z kim jak nie z liderem?
PW
