Pogrom!
Zawodnicy DEUTSCHE BANK-u ostatecznie stracili nadzieję na powtórzenie wyniku z poprzedniego sezonu i zajęcie trzeciego miejsca w ELIT Ekstraklasie. Najpewniej w tabeli przeskoczą ich gracze GRAS SAVOYE, którzy w ostatni wtorek zdemontowali "bankowców" pokonując ich aż 11:2!
Takiego scenariusza nie spodziewał się nikt. Owszem - GRAS SAVOYE w tym sezonie udowodnili, że mogą być mocni, ale i DEUTSCHE BANK nie należą do przeciętniaków. Tymczasem bezpośredni pojedynek obu drużyn - kluczowy przecież dla układu tabeli - był jednostronnym widowiskiem, w którym główną rolę odgrywali "ubezpieczyciele".
GRAS SAVOYE zaskoczyli "gang Raczkowskiego" od pierwszego gwizdka. Filip Felak jeszcze dobrze się nie rozgrzał, a już trzykrotnie, po strzałach Michała Orzechowskiego, Piotra Hereśniaka i Konrada Osińskiego, musiał wyjmować piłkę z siatki. Kolejne gole padały z prędkością TGV. Przed przerwą GRAS SAVOYE - mimo iż występowali w okrojonym składzie - zdołali wbić "bankowcom" jeszcze sześć goli! Błyszczał zwłaszcza Michał Orzechowski, który tego dnia był nie do zatrzymania! Piszemy to bez cienia przesady - jeśli Michał się rozpędził, mijał rywali z prędkością i przebojowością Garetha Bale'a.
DEUTSCHE BANK odpowiedział dwoma trafieniami autorstwa Kamila Modzelewskiego i Mateusza Puchalskiego. Ale na GRAS SAVOYE to było tego dnia za mało - w drugiej połowie błysnął Konrad Osiński (co za rajd w 33. minucie!) i Nikodem Kuś (hat-trick), którzy ostatecznie pogrążyli swoich rywali i zapewnili swojej drużynie efektowne zwycięstwo - być może na miarę czwartego miejsca w końcowej tabeli ELIT Ekstraklasy.
Piotr Wesołowicz
