RUVILLE nie rezygnuje z walki o pierwsze miejsce
Zawodnicy RUVILLE robią wszystko, by prowadzący w tabeli ELIT I Ligi L'ARC VARSOVIE nie rozsiadł się zbyt wygodnie na fotelu lidera. "Pszczółki" w ostatniej kolejce zdemolowały NCR, w drugiej połowie totalnie odbierając rywalom chęć do gry w piłkę.Któż jednak po takim energetycznym początku rywali miałby jeszcze ochotę na rywalizację? RUVILLE już po kwadransie prowadził 8:0. Wynik otworzył - w bardzo widowiskowym stylu - Paweł Wiśnioch. "Wiśnia" w 2. minucie dostał piłkę przed polem karnym i przymierzył bez zastanowienia w samo okienko. Bramkarz NCR Peter Gordon pewnie jeszcze nie zdążył się rozgrzać...
Zawodnicy RUVILLE strzelając mu kolejne gole, bawili się równie dobrze, co na strzelnicy. Trafiali Patryk Karczmarek, Dominik Rajca, Tytus Sawa... Z resztą Ci dwaj ostatni - jak pokazują kolejne mecze - potrafią świetnie ze sobą współpracować. W drugiej połowie rozegrali dwie niemal identyczne akcje. Dominik dośrodkowywał piłkę z prawej strony na głowę Tytusa, a temu pozostawało jedynie dopełnić formalności. Dwight Yorke i Andy Cole? :-)
Dodajmy, że na deser trafił również - przy owacji swoich kolegów - Przemek Truszkowski. Brawo!
Trzeba również przyznać, że ekipę "zielonych" prześladował tego dnia pech. Aż cztery strzały piłkarzy NCR-u zatrzymywało się na słupku bądź poprzeczce. Kiedy Kamil Laskowski przycelował z rzutu wolnego w poprzeczkę, a za chwilę bombą z dystansu poprawił Piotrek Zegliński, aż przesunęła się bramka. Może w następnym meczu chłopaki z NCR-u będą mieć więcej szczęścia?
PW
