Mogło być więcej niż "5"
Początek meczu pomiędzy drużynami AXA Direct i ZIBRO przebiegał nadzwyczaj spokojnie, na boisku było mało ruchu, przez co obrona obu drużyn nie miała większych problemów z czytaniem akcji drużyny przeciwnej.
W 6. minucie meczu nastąpiło pierwsze zaskoczenie obrony ZIBRO, gdzie Piotr Bratkowski próbował zaskoczyć bramkarza strzałem z przewrotki. Wyglądało to dość efektownie.
Trzy minuty później doszło do dość niecodziennej sytuacji - bramkę dla drużyny AXA Direct zdobył... bramkarz. Wykopując piłkę ze swojego pola karnego strzelił dość nietypowego gola przeciwnikom.
Przez większość meczu nacierali zawodnicy AXA DIRECT, którzy na swoim koncie uzbierali bardzo dużo strzałów. Mimo wspomnianego wyżej błędu bramkarza ZIBRO, później bronił on bardzo przytomnie i bez większych kłopotów wyłapywał nawet silniejsze uderzenia. W 12. minucie swoją szansę na strzelenie bramki miał Soren Vad, gdzie po strzale z rzutu wolnego po rękach bramkarza AXA DIRECT piłka trafiła, niestety, tylko w słupek.
W 15. minucie doszło do wyrównania wyniku, do czego doprowadził Roger Huntjens. Zawodnicy ZIBRO poszli za ciosem i w 18. minucie pięknego gola po indywidualnej akcji strzelił Radosław Komosa.
2:1 - takim właśnie wynikiem zakończyła się pierwsza połowa, po której nastroje drużyny AXA DIRECT były raczej słabe. Mieli dużo akcji i strzałów, lecz nie potrafili pokonać bramkarza drużyny przeciwnej, który po swoim błędzie do końca pierwszej połowy popisywał się świetnymi interwencjami.
W drugiej połowie obudzili się zawodnicy AXA DIRECT, którzy pewni siebie starali się prowadzić grę i kontrolować to, co się dzieje na boisku. Już w 1. minucie drugiej połowy gola dla AXA DIRECT strzelił Marek Jędrasiewicz. Niestety remis doprowadził także do nieczystej gry, gdzie w drugiej połowie było aż 5 fauli. Przez to nie mogliśmy zobaczyć dobrego futbolu i bramek przez całe 10 minut.
Następna bramka padła dopiero w 31. minucie, gdzie na prowadzenie wyszła drużyna AXA DIRECT po bramce Mariusza Nawrockiego, 4 minuty później w ślady swojego kolegi poszedł po raz kolejny Marek Jędrasiewicz, który poprawił wynik na 4:2. Zdenerwowani zmianą wyniku zawodnicy ZIBRO odpowiedzieli bramką w 36. minucie, gdzie po indywidualnej akcji bramkę zdobył Patryk Gorgol. Lecz to było wszystko, co tego wieczora pokazała drużyna ZIBRO.
Wynik na 5:3 poprawił na sam koniec, bo w 40. minucie po raz kolejny Marek Jędrasiewicz, który w tym meczu zdobył hat-tricka i był najbardziej wyróżniającym się zawodnikiem na boisku.
