Lepsi o włos
Obie ekipy wybiegły na boisko głodne zwycięstwa. Już w pierwszej minucie Marcin Szczepański pomknął prawą stroną boiska i dobrym strzałem dał prowadzenie ekipie, która przed tym meczem zajmowała 6. lokatę w naszej tabeli. Chwilę potem Mateusz Fotel dał remis drużynie MERDCEDES-BENZ, ale w jaki sposób! Znajdując się metr, może dwa przed swoim polem karnym zobaczył, że daleko od własnej bramki ustawiony jest bramkarz rywali, nie myśląc długo w przypływie geniuszu kopnął piłkę tak, że przeleciała ona dostojnie niczym łabędź nad głowami wszystkich zawodników i delikatnie opadając zatrzepotała w siatce, coś cudownego, nominacja do gola kolejki murowana. Tyle emocji, a minęły ledwie 3 minuty tego spotkania.
Specjaliści od niemieckich aut zdecydowali się pójść za ciosem i w szóstej minucie wyszli na prowadzenie za sprawą gola Łukasza Syrka. Z prowadzenia nie cieszyli się oni nawet dłużej niż 60 sekund, bo Konrad Zajączkowski odpalił bombę jaką ma w swej prawej nodze i wyrównał rezultat spotkania. Niecały kwadrans od pierwszego gwizdka arbitra, Łukasz Grydziuszko wykorzystał wrzutkę Konrada Zajączkowskiego i sprawił, że ekipa OUTBOX'u wyszła na prowadzenie. Cztery minuty przed końcem pierwszej połowy Syrek zagrał do Adriana Borkowskiego, a ten dał znowu wynik remisowy.
Szczepański pokazał, że jest specjalistą od szybkich goli i również w pierwszej minucie drugiej odsłony umieścił piłkę w siatce ekipy MERCEDES-BENZ. W 28. minucie Krzysztof Bielicz dostał długą piłkę od swojego bramkarza i w efektowny sposób umieścił ją w prawym okienku bramki strzeżonej przez Tomasz Zająca.
Informatycy pierwszy raz w tym meczu wyszli na prowadzenie dwoma bramkami i nie dali już wyrównać swym przeciwnikom. Co prawda chwilę przed końcem meczu olbrzym kryjący się pod nazwiskiem Kerner, płaskim strzałem z rzutu wolnego umieścił piłkę w bramce OUTBOX'u, jednak wynik 5:4 utrzymał się do końca.
Obu drużynom trzeba klaskać bo pokazały ambicję i wolę walki. Zwyciężyła jednak drużyna minimalnie lepsza.
Damian Ambrochowicz
