„Górnolotny styl”
Punkt 21:00 rozpoczęło się spotkanie I kolejki Piłkarskich Rozgrywek dla Biznesu ELIT SPORT. Stawką tej potyczki były oczywiście trzy punkty, ale również satysfakcja z dobrego wejścia w sezon. Naprzeciw siebie stanęły ekipy GE Engineering Desing Center oraz Porsche Inter Auto.
Drużyna, reprezentująca czołowego dilera luksusowych samochodów, wystąpiła w czerwonych strojach oraz bez nominalnego bramkarza. Panowie niczym za dawnych szkolnych lat zamieniali się na bramce po straconym golu ;-) Pierwsza zmiana nastąpiła, gdy Damian Strzelec po podaniu Jakuba Gronowskiego wpakował piłkę do siatki. Po chwili asystent zamienił się w strzelającego i było już 2:0. Zawodnicy PORSCHE INTER AUTO nie popadali na duchu i starali się narzucić własny rytm i styl gry. W ich poczynaniach imponował duży spokój. Dość niespodzienwanie tegoż spokoju zabrakło Damianowi Strzelcowi z GE EDC, gdy w 12 min. niedokładnie dostawił lewą nogę i przestrzelił nad poprzeczką. Była to 100 % okazja do podwyższenia rezultatu. Nie minęła chwila, a gracz ten naprawił swój błąd i z ładnego pół obrotu wpakował piłkę do siatki. Udowadnił tym samym, że jego nazwisko zobowiązuje. Strzelec jak się patrzy !
Tuż przed przerwą doszło do ciekawej sytuacji. Łukasz Kubowicz - gracz GE EDC, wykonywał rutynowy aut zlokalizowany na wysokości połowy boiska. Kopnięta przez niego futbolówka pofrunęła niczym samolot i przy wyraźnym błędzie broniącego, wpadła do bramki. Solidny, czterobramkowy apanaż wyraźnie zadowalał schodzących na przerwę "niebieskich".
Zawodnicy z PIA nie chcieli dać za wygraną i od początku drugiej połowy zaczęli śmielej atakować. Paweł Jakubisiak oddał dobry strzał ten jednak minimalnie minął okienko. "Samochodowi specjaliści" dwoili się i troili, ale Tomasz Czerwiński wykorzystał ich mniejsze zaangażowanie w obronie i zdobył piątą bramkę dla zespołu w "lotników". Pewny wygranej zespół EDC dostał jednak niespodziewanie dwa ciosy, najpierw od Michała Stamalskiego, a następnie od Pawła Jakubisiaka i nagle zrobiło nam się 5:2.
Mecz w końcówce nabrał tempa, ale czas był nieubłagany i sędzia zakończył to ciekawe widowisko. Na słowa szczególnej pochwały zasłużył Mariusz Skokuń - bramkarz EDC, który pomimo zmęczenia biegiem maratońskim, grał naprawdę dobrze i przyjmenie dla oka. Trzy punkty trafiają na Aleje Krakowską, zaś Panowie z Porsche Inter Auto na swój pierwszy sukces muszą jeszcze trochę poczekać.
Damian Ambrochowicz
