Snajper pełną gębą daje PGE zwycięstwo!
Za Nami IV kolejka ELIT II ligi. Niestety dla fanów portugalskiej piłki, zakończyła się ona kolejną porażką graczy z drużyny MOTA-ENGIL. Tego wieczoru ulegli drużynie PGE S.A. aż 5:0, chociaż wynik nie do końca oddaje to co działo się na boisku.
Bohaterem tego spotkania okazał się supersnajper Marcin Górka, który swoimi potężnymi uderzeniami z dystansu straszył bramkarza drużyny w pomarańczowych trykotach wiele razy. Aż dwie próby w pierwszej części spotkania nie zakończyły się tylko na strachu i próbie sprawdznia umiejętności goalkeepera, lecz znalazły swoją drogę w światło bramki. Ten zawodnik, niczym Xabi Alonso w meczu z Bremą, już na początku meczu strzelił gola z rzutu wolnego, płasko po ziemi !
W drużynie pomarańczowych wyróżniało się trio zawodników (Joao Saracho, Marco Reis oraz Helder Vicente), którzy składali bardzo dobre akcje. Niestety nie znalazły one drogi do bramki, być może z powodu małej szybkości w rozgrywaniu, być może z braku pewności i szczęścia w ataku.
Pod koniec pierwszej połowy „energetycy” prowadzili już 2:0, ale widać było, że mają ochotę na zdecydowanie większy apanaż bramek. Po gwizdku rozpoczynającym drugą połowę wybiegli więc jeszcze bardziej zdeterminowani, aby przeważać w tym meczu. Już po paru minutach gry dobili jeszcze do wyniku dwie bramki, co pozwoliło im na uspokojenie gry – ten mecz nie mógł być już przegrany. Oczywiście uspokojenie gry nastąpiło tylko w ataku, obrona była czujna od początku do końca nie pozwalając „pomarańczowym” na zdobycie ani jednego gola.
Dziesięć minut przed końcem spotkania, kolejnym świetnym strzałem popisał się wyżej już wymieniony Marcin Górka, który po tej bramce zanotował już na swoim koncie hat-tricka. Parę minut później został podyktowany rzut karny dla drużyny „czerwono-czarnych”, gdzie do strzału został dopuszczony goalkeeper „energetyków” - Kszysiek Cichecki. Swojej szansy nie wykorzystał, kopiąc piłkę ponad poprzeczką.
Nie pozostaje napisać nic innego niż gratulacje dla obu drużyn za naprawdę dobry mecz. Drużynie PGE S.A. za wysiłek i wygraną oraz otwarcie sobie drogi do ścisłej czołówki. Zawodnikom MOTA-ENGIL nie brakuje umiejętności, brakuje pewności w ataku oraz celności. Jeżeli uda się to poprawić, zdecydowanie ta drużyna może jeszcze bardzo namieszać w tych rozgrywkach.
