Pierwsze śliwki robaczywki
Nie najlepszy początek sezonu w wykonaniu ekipy BBA. Debiutanci w rozgrywkach ELIT III Ligi polegli we wtorkowym starciu z doświadczonym w ligowych bojach zespołem DAFTCODE. "Informatycy", choć strzelili pięć nietuzinkowej urody bramek, sami stracili ich aż 16 i rozgrywki rozpoczynają od ostatniego miejsca w ligowej stawce.
Z pewnością nie na taki start liczyli gracze BBA. Liczyli, że w swoim premierowym meczu w rozgrywkach ELIT SPORT zdobędą komplet punktów - niestety trafili tego wieczoru na zbyt mocnego, a dodatkowo kapitalnie tego dnia dysponowanego rywala.
DAFTCODE rządził na murawie od pierwszego gwizdka - widać było, że to zgrany, dobrze rozumiejący się i ambitny zespół - po skrzydle "szarpał" Giacomo Murredu, w środku pola rządził Krzysztof Ząbecki, grę napędzał Suleyman Koyuncu, a - w razie zagrożenia - między słupkami pewnie zachowywał się Paul. Te wszystkie elementy ułożyły się w idealnie skomponowaną składankę - "zieloni" już do przerwy prowadzili 9:1 i w drugiej części gry mogli urządzić sobie konkurs na najbardziej efektownego gola.
Tę chyba śmiało można zapisać Danielowi, który bez zastanowienia uderzył z dystansu, a piłka trafiła pod samą poprzeczkę. Choć trzeba przyznać, że większość z 16 zdobytych przez DAFTCODE goli było efektem szybkiej wymiany piłek, a strzelec ograniczał się jedynie do "wpakowania" piłki do siatki - to się nazywa prawdziwy "team work"! Ekipa BBA nie potrafiła poradzić sobie z szybką grą przeciwników. Na nic zdały się popisy najlepszego w drużynie Marcina Bergiela, który brał udział niemal w każdej bramkowej akcji swojego zespołu (asysta i trzy gole - w tym jeden od poprzeczki!). "Zieloni" byli tego dnia zbyt mocni.
DAFTCODE rozpoczyna więc sezon od zajęcia fotela lidera, z kolei zawodnicy BBA są na drugim biegunie - okupują ostatnie miejsca w trzecioligowej stawce. Wierzymy jednak, że się podniosą - czy przełamanie nastąpi już w drugiej kolejce? Okaże się niebawem!
Piotr Wesołowicz
