Genialny mecz BBA
Mogło by się wydawać, że te Derby Programistów będą kompletnie pozbawione emocji. Tymczasem starcie ostatniej z przedostatnią drużyną w tabeli pomimo tego, że jednostronne było piłkarską ucztą.
Niestety głównym daniem był zespół DAFTCODE, chociaż początkowo zapowiadało się na bardzo wyrównane spotkanie. Pierwsze minuty to raczej spokojna gra obu drużyn niż dominacja jednej ze stron. Kiedy jednak panowie z BBA zaczęli strzelać to nic nie było wstanie ich powstrzymać. W niecałe dwie minuty wyszli na trzybramkowe prowadzenie i to była dla nich ledwie przekąska. Szybkie podania, gra bez przyjęcia i wychodzenie na wolną pozycję – to jest styl, który prezentowali panowie w czarnych koszulkach. Carlos Aceituno dwoił się i troił, ale jego oponenci i tak znajdowali sposób, aby go pokonać. Do przerwy Włoch, aż 6 razy musiał wyciągać piłkę z siatki, a był to dopiero początek. Druga połowa w wykonaniu Michała Różyckiego i spółki wyglądała jeszcze lepiej. Świetne zbudowany Tomasz Świerczyński swoimi dynamicznymi akcjami rozrywał defensywę rywali, a Krystian Szóstak łączył działania obronne z konstruowaniem ataków. Nawet magia Carlosa Martineza nie działała w tym meczu tak jak powinna. Gdy wreszcie spotkanie dobiegło końca wynik przestawiał 14:2.
Mecz na dole tabeli ukazał jak niesprawiedliwy jest futbol, bo tak grająca drużyna jak BBA mogłaby spokojnie zagrozić zespołom z góry tabeli. Seledynowi nie załamują rąk i wiedzą, że ich czas jeszcze nadejdzie, jak nie teraz to w bardzo niedalekiej przyszłości.
Zawodnik meczu: Krystian Szóstak
Bronił, strzelał, wszędzie go było pełno. Najbardziej jednak imponowały jego efektowne piętki, którymi wybijał futbolówkę ze swojego pola karnego.
Damian Ambrochowicz
