ING Lease o włos lepsze od MEDIA-SATRUN
W pierwszej połowie ujrzeliśmy bardzo wyrównaną grę obu zespołów, które z dużą ostrożnością konstruowały akcję ofensywne. Widać było, że potrzebują czasu na oswojenie się z nowym otoczeniem oraz przeciwnikiem. Występujący w granatowych koszulkach leasingowcy, grali szybciej, usilnie próbując grać dwa lub nawet jeden kontakt. Takie rozgrywanie piłki mogło się podobać i musiało przynieść pozytywny skutek. W 10 min premierowego gola zdobył Marcin Wedman skutecznie wykończając dobre podanie Michała Godlewskiego. Stojący przed polem karnym gracz ING Lease umiejętnie odwrócił się z piłką po podaniu z prawej strony boiska bramkarza oddał strzał w kierunku bramki, który znalazł drogę do siatki obok zasłoniętego w tej sytuacji golkipera gości. Gracze reprezentujący Media-Saturn przebudzili się pod koniec pierwszej połowy. Gdy zegar na tablicy świetlnej wskazywał ostatnie sekundy pierwszej części gry do wykonania rzutu rożnego podszedł Krzysztof Lewandowski. Po skończonym rozbiegu zagrał on górną piłkę wprost na głowę Wiktora Niedzieli. Ten po otrzymaniu tak celnego podania nie mógł się pomylić, i uderzył piłkę w prawe okienko bramki.W pięć minut po rozpoczęciu drugiej połowy ING wyszło ponownie na prowadzenie. Gola dla graczy występujących w granatowych koszulkach strzelił Krzysztof Michałowski, przy bramce asystował mu (już drugi raz tego wieczora) Michał Godlewski. W dalszej części gry ING miało jeszcze jedną świetną okazję na podwyższenie wyniku. W czterdziestej minucie meczu goście wykonywali karnego. Do wykonania tego stałego fragmentu gry podszedł Krzysztof Michałowski. Piłka po jego uderzeniu nie wpadła jednak do bramki. Skuteczną interwencją chroniącą swój zespół przed utratą kolejnego gola wykazał się bramkarz gospodarzy.
