Rozpędzony pociąg wjechał w MEDIA-SATURN
Po ubiegłotygodniowej radości po triumfie nad HENKELEM, w drugiej kolejce piłkarze MEDIA-SATURN przeżyli zimny prysznic. Nie mieli nad nimi litości gracze z ING LEASE, strzelając "saturnowcom" aż 11 goli, a dając sobie strzelić ledwie... jednego.Zarówno ING LEASE, jak i MEDIA-SATURN to beniaminkowie na poziomie ELIT I Ligi. Oba zespoły zgodnie wygrały swoje debiutanckie mecze, a w drugiej kolejce wpadły na siebie.
Dla MEDIA-SATURN to było jednak jak zderzenie z rozpędzonym pociągiem. Wiktor Niedziela i spółka mogli tylko przyglądać się świecącemu się punktowi, który nadjeżdżał z niesamowitą prędkością i liczyć na cud.
Ten się nie wydarzył. Pociąg o nazwie MEDIA-SATURN wykoleił się już po kwadransie gry. Gole dla ING LEASE zdobyli w tym czasie Daniel Adamczuk, Igor Sławikowski, Krzysztof Michałowski, Michał Godlewski i... właściwie było już po meczu.
"Leasingowcy" najczęściej zaskakiwali golkipera rywali strzałami z dystansu - Robert Bułanow - choć znamy jego możliwości - w starciu z czwartkowymi rywalami był bezradny...
W drugiej połowie nastąpiła egzekucja. Do "strzelaniny" dołączył najlepszy na boisku Michał Godlewski i grający z "10" Daniel Adamczuk (Dycha strzeliła na dychę do jednego!) i skończyło się pogromem.
ING LEASE prowadzi w tabeli. MEDIA-SATURN jest siódme i musi szybko otrząsnąć się po druzgocącej porażce.
PW
