MEDIA-SATURN ma chrapkę na podium!
Mecz zapowiadał się niebywale ciekawie, bowiem trzeci w tabeli ELIT II ligi MEDIA -SATURN podejmował niepokonany do tej pory, silny HENKEL. Początek przebiegł na badaniu możliwości czysto piłkarskich oraz siły charakterów. Pierwszą składną akcję w meczu pod bramką rywala stworzyli sobie goście. Znajdujący się parę metrów przed polem karnym Andrzej Krzystek, uderzał piłkę w kierunku bramki. Futbolówka po jego strzale minęła w bezpiecznej odległości lewy słupek. W 4min. po dośrodkowaniu z rzutu rożnego strzał głową na bramkę HENKEL-a oddał Wiktor Niedziela. Na szczęście dla gości, próba pokonania ich golkipera okazała się nieudana. Pierwsza bramka meczu padła w 9 min. Znajdujący się na lewym skrzydle Krzysztof Lewandowski sprytnie opanował piłkę i silnym strzałem z 'dużego palca' uderzył tuż pod poprzeczkę. Do wyrównania mogło dojść chwilę później, ale strzał z przeciwnej strony boiska "z pierwszej piłki" Dariusza Wawrowskiego zakończył swój lot na poprzeczce! W 18 min. ostoja obrony 'błękitnych' - Paweł Zaorski zagrał długą w pole karne szukając tam Andrzeja Krzystka. Futbolówka poszybowała nad wszystkimi graczami, po czym miała wpaść w ręce bramkarza. Miała, ale 'goalie' 'mediowców' tak nie fortunnie interweniował, że ta zamiast w jego rękawicach, znalazła się w bramce. 1:1 i HENKEL odetchnął z ulgą. Gracze z Domaniewskiej nie cieszyli się jednak zbyt długo. Dosłownie paręnaście sekund później po zespołowej akcji i podaniu z lewego skrzydła od Dariusza Juszkiewicza, piłkę do pustej bramki wbił Rafał Grabowski. W 19 min. gola na 3:1 zdobył Damian Baraniewski. Lider defensywy gospodarzy pokonał Macieja Szubertowicza strzałem w długi róg.Po zmianie stron wizerunek gry nie uległ zmianie. Od początku gracze HENKEL-a próbowali zmniejszyć rezultat, ale skuteczność ich zawodziła. Szczególnie aktywny był Włodek Pawlak, który w 26. min. strzałem sprzed pola karnego w lewy róg. Trzy minuty później, po podaniu wszerz boiska w sytuacji stuprocentowej znalazłby się jeden z graczy ‘mediowców’. W ostatniej chwili za akcją wrócił Jarosław Miecznikowski wybijając piłkę za linię końcową. W 33 min. padł gol na 4:2 dla MEDIA-SATURN. Dające psychiczną przewagę dwóch goli trafienie, zdobył Damian Baraniewski. Marcin Kordowski i spółka próbowali odrabiać straty, odkrywając się przy tym niemiłosiernie. Fakt ten wykorzystali, skuteczni tego dnia gracze z M-S, wbijając kolejne dwa gole w 36 i 37 min. Najpierw na listę strzelców wpisał się Wiktor Niedziela, a chwilę po nim, bohater wieczoru - Damian Baraniewski. Do końca wierzący w wyrównanie losów meczu goście, zdobyli jeszcze gola na 6:3. Andrzej Krzystek dostrzegł dynamicznego Włodka Pawlaka, który dopełnił formalności, pakując piłkę do 'sieci'.
Mecz na szczycie ELIT II ligi mógł się podobać. Widać było, że zawodnicy więdzą o co grają. Stawką była bowiem pozycja medalowa, cenne nagrody NIKE i wiele splendorów. Niepokonany do tej pory HENKEL nie udźwignął presji, oddając najważniejszy okres gry swoim rywalom. Ci, w kluczowych momentach wykazali więcej mądrości, determinacji i spokoju. Gratulujemy zwycięzcom jak i pokonanym. Końcówka sezonu zapowiada się ekscytująco. Kolejne spotkania już w czwartek!
