Remis w końcówce
Po tym meczu wszyscy, którzy go oglądali nauczyli się, że zwycięstwo jest rzeczą ulotną i nie lubi zbyt długo pozostawać w jednych rękach. W szczególności zapamiętają to zawodnicy OUTBOX'u i TRANS KORONY, którzy w swoim spotkaniu w ramach II kolejki ELIT II Ligi Siódemek zgotowali nam niezły rollercoaster.
Lepiej w to spotkanie weszli zawodnicy w żółtych znacznikach, bo już w 4. minucie Łukasz Sękulski dobrym strzałem z prawej strony otworzył wynik meczu. Gra zaczęła się rozkręcać, a obie drużyny wyglądały na bardzo zmobilizowane. Programiści nie odpuszczali, co przyniosło pożądany efekt. 11. minuta, szybka akcja Kiedro i zawodnicy w białych koszulkach nawiązują kontakt z rywalem. Taki rezultat utrzymał się do końca pierwszej odsłony.
Uzupełnienie płynów, narada bitewna i wracamy do gry. Pomimo tysięcy kilometrów dzielących boisko przy ulicy Wawelskiej od plaż Copacabana, to Łukasz Sękulski wprowadził nam pod balon nieco iście brazylijskiej fantazji. Fan Oscara dwoma przebojowymi akcjami przywrócił Victorię w ręce specjalistów od branży motoryzacyjnej.
Programiści natomiast mają w swoich szeregach Marcina Kiedrowicza (który jako pierwszy w 30. minucie zaczął odrabiać straty), a także Macieja Szymerskiego, który także umie popisać się ładnym zagraniem. Najpierw w 32. minucie wyrównał stan rywalizacji, a po chwili strzałem piętą wyprowadził team w białych koszulkach na prowadzenie.
Mijały minuty i zdawało się, że zespół OUTBOX odniesie zwycięstwo, ich rywale się jednak nie poddawali. Minuta do końca, wybita przez jednego z informatycznych obrońców piłka trafia pod nogę Pawła Ostrowskiego, odległość duża, ale Ostry się tym nie przejmuje, przepełniony wiarę uderza futbolówkę. Ta na chwilę zamienia się w rakietę i z ogromną prędkością pędzi do bramki... i tylko cudem nie przerywa siatki.
Ten pięknej urody strzał sprawił, że obie drużyny musiały podzielić się punktami. A samo spotkanie pokazało, że futbol czasem bywa sprawiedliwy, bo tym razem obie drużyny stały na tym samym poziomie, a remis był jedynym wyjściem z tej sytuacji.
Damian Ambrochowicz
