Grad bramek kolejarzy
Nie do zatrzymania w dzisiejszym spotkaniu byli zawodnicy PKP Bankomaty. Nie dali przeciwnikowi żadnych szans, strzelając grad bramek. Takiego wyniku chyba jeszcze nie było.
PKP Bankomaty pokazywali dzisiaj dokładnie to, co cechuje każdy świetny zespół - zgranie, pewność w ataku, rozumienie partnerów, szybkie powroty pod bramkę. Po prostu stanowią zespół w pełnym tego słowa rozumieniu.
Mimo wszystko jako pierwsi bramkę strzelili zawodnicy SAP. Po dobrym, długim podaniu Michała Jończyka swoją szansę wykorzystał, najbardziej wyróżniający się w tej drużynie, Michał Strojwans - to była jego pierwsza z trzech bramek w tym spotkaniu.
Na tym niestety skończyła się dobra passa SAP. Bramki jak grad zaczęły się sypać od 4. minuty spotkania. Gole strzelał każdy, na bramce stali ze zmianami, więc każdy miał szansę zarówno wykazać się w ataku, jak i pomiędzy słupkami. Na koniec tej połowy widniał wynik 9:2.
Po zmianie stron ciężko było wstrzelić się zawodnikom "kolejarzy". Lecz nie za sprawą straty sił. Po prostu zaczęli się bawić grą - strzały piętką, finezyjne zagrania... Gdy zauważyli, że nie przynosi to spodziewanych efektów, wrócili do pewnej prostej gry.
Najwięcej bramek uzbierali Grzegorz Arasimowicz - 8, Kamil Mirosław - 5, oraz Dominik Wrona - 4. Byli w tym spotkaniu nie do zatrzymania.
