Porażka w drugim meczu z rzędu
Gracze GE EDC byli wyraźnie zmęczeni po ciężkim pierwszym spotkaniu. ZIBRO jednak nie zamierzało im odpuszczać czy ułatwić życia. Od samego początku przejęli kontrole nad spotkaniem.
Drugi mecz i drugi raz dali się zepchnąć do obrony. Oddając w łatwy sposób pole gry nie można się spodziewać dobrego rezultatu. Granatowi bardzo dobrze o tym wiedzieli i spokojnie akcja za akcją uzyskiwali przewagę nad rywalami. Już po parunastu minutach gry udało im się zdobyć wysoką przewagę bramkową. Praktycznie każda akcja kończyła się trafieniem. ZIBRO z dużą precyzją rozgrywali piłkę. Widać, że jest to drużyna kompletna, zgrana i ciężko ominąć ich świetnie ustawionych defensorów, a co dopiero z nimi wygrać. Cały czas ich gra wyglądała jakby wynik meczu wciąż był na 0:0.
Do przerwy mieliśmy wynik 8:0. Ten rezultat świetnie opisuje to co działo się na polu gry. W bardzo dobrych humorach granatowi wyszli na drugą odsłonę kontynuując swoją drogę ku wysokiemu zwycięstwu. Niebiescy zdominowani w każdym calu nie wierzyli już chyba w odrobienie strat, ale uznali, że mogą spróbować poprawić sobie chociaż statystyki strzeleckie. 34. i 35. minuta to te, w których udało im się wklepać między słupki aż trzy bramki. Wykorzystali moment, w którym granatowi myśleli już o zakończeniu spotkania i odpuścili nieco.
Nie byłoby tej wygranej, gdyby nie świetnie asystujący dzisiejszego wieczora Patryk Gorgol, który na swoim koncie zaliczył ich aż siedem. Mecz ostatecznie zakończył się rezultatem 14:3. Pozostaje tylko życzyć takiej gry zawodnikom ZIBRO w następnych meczach.
