DSV - DAFTCODE 4:1 (1:1)
PÓŁFINAŁ o miejsca I-IV
Aceituno nie dał rady
Nie było niespodzianki w starciu DSV z DAFTCODE. Chociaż Carlos Aceituno i spółka starali się nawiązać walkę i do przerwy utrzymywali remis, ostatecznie polegli.
Początek należał do DAFTCODE. Już w 4. minucie Jakub Bąk dograł do Daniela Schinka, a ten posłał piłkę do siatki obok Michała Pietrzaka. Podrażnieni zawodnicy DSV ruszyli do ataków, ale długo nie byli w stanie znaleźć sposobu na dobrze zorganizowaną defensywę DAFTCODE. Z pomocą ruszył im... Mariusz Prot, który skierował futbolówkę do własnej bramki. Na przerwę oba zespoły schodziły z nikogo nie satysfakcjonującym remisem 1:1.
Po zmianie stron, mimo bardzo burzliwej dyskusji w szeregach DSV, obraz gry nie uległ diametralnej zmianie. DSV biło głową w mur, a ekipa DAFTCODE starała się nękać rywala kontrami. Świetnie w bramce spisywał się Carlos Aceituno, który co i rusz swoimi interwencjami doprowadzał do rozpaczy napastników DSV. Poległ dopiero w końcówce, ale aż trzykrotnie. Najpierw pokonał go Artur Stępień, chwilę później Marcin Kowalik, a dzieła zniszczenia w ostatniej minucie spotkania strzałem z rzutu karnego dokonał Sebastian Parzychowski.
