Nie ilość, a jakość
Gdy na małych boiskach jedna drużyna gra z mniejszą ilością zawodników to zazwyczaj jest z góry skazana na porażkę. Jednak nasze biznesowe rozgrywki rządzą się swoimi prawami i tego wieczoru zdziesiątkowany team NOBLE BANK pokonał IRGiT TGE. Bankowcy postawili na jakość, a nie na ilość.
Już od początku obie strony pokazały, że nie zamierzają murować bramki. Kamil Parzych otworzył wynik spotkania, ale błyskawicznie odpowiedział mu Łukasz Skwarko. Po chwili Marcin Nowicki trafił na 2:1, choć na zegarze minęło dopiero 5 minut. Walka toczyła się na całego i nikt nie miał zamiaru odpuszczać, zwłaszcza zawodnicy ubrani w fiolet, którzy kilka minut później doprowadzili do wyrównania. Bankowcy jednak byli zdeterminowani i każdy z nich biegał za dwóch, dzięki czemu jeszcze przed przerwą wyszli na dwubramkowe prowadzenie.
Po antrakcie panowie z Towarowej Giełdy Energii robili wszystko, aby odrobić straty. Marcin Zadrożny szarpał obie flanki, a Łukasz Goliszewski próbował swych sił w uderzeniach z dystansu. Kolejny gol dla NOBLE BANK podziałał na zawodników Violi jak czerwona płachta na byka. W mgnieniu oka IRGiT TGE odrobiło dwie bramki straty, a na minutę przed końcem udało im się nawet doprowadzić do remisu ! Wtedy jednak Marcin Nowicki, który szalał na boisku, strzałem bezpośrednio z rozpoczęcia pokonał Marka Onichimowskiego, czym załamał swych rywali. Z Fioletowych uszło powietrze i na sekundę przed końcem dali sobie wbić ostatniego gola.
Bankowcy po raz kolejny mają problem z frekwencją, ale tym razem, dzięki wielkiej uprzejmości swoich rywali, wyszło im to na korzyść. Być może w tym szaleństwie jest metoda. Dla zawodników z Poleczki to pierwsza porażka w sezonie i mamy nadzieję, że ostatnia. Z pewnością jednak są bliżej Gwiazdy FAIR PLAY niż kiedykolwiek.
Zawodnik meczu: Marcin Nowicki
Ten człowiek jest jak maszyna nie do zatrzymania, z aparycji przypomina nieco Petera Croucha, ale Anglika przewyższa umiejętnościami, bo z wyjątkiem strzelania goli Marcin kreuje również ofensywne akcje całego zespołu.
Damian Ambrochowicz
