Plusy:
+ W okolicach dziesiątej minuty mieliśmy do czynienia z prawdziwym gradobiciem. W ciągu czterech minut padły cztery bardzo ładne bramki po składnych, zespołowych akcjach i nadały mocne tempo całemu spotkaniu. Obie ekipy były wyraźnie nastawione na ofensywę i wielką przyjemnością było oglądać popisy w pierwszej linii
+ Bramkarze na straży - Mimo wysokiego wyniku końcowego należy docenić efektywność obu golkiperów. Marcin Szyda obronił jedenaście strzałów lecących w światło bramki, natomiast jego vis-a-vis, czyli Marek Gawroński aż siedemnastokrotnie ratował swoją ekipę z opresji, popisując się kapitalnym refleksem we własnym polu karnym. Shotstopperzy z prawdziwego zdarzenia
+ Tak należy kończyć! - W końcówce spotkania wydawało się, że mimo wielu starań ekipie MENARD nie uda się wyjechać z Międzyparkowej z trzema punktami. Nic bardziej mylnego, ponieważ w ciągu ostatnich trzech minut nastąpił prawdziwy szturm na bramkę Pomarańczowych, w trakcie którego padły cztery bramki, zabijające całe spotkanie i nadzieje HOOOK BENZ na remis. Koncentracja i upór do końca zostały nagrodzone
Minusy:
- Widoczna różnica - HOOK BENZ dzielnie walczyło o jeden punkt z doświadczonymi przeciwnikami, jednak zawsze brakowało "tego czegoś". Gdy tylko wydawało się, że uda się doskoczyć do rywali, MENARD wrzucał wyższy bieg i dystansował oponentów. Tak samo zawiodła koncentracja w samej końcówce i Pomarańczowi kończą mecz z pewnym niesmakiem i rozczarowaniem
