MCS lepszy w meczu o II miejsce ELIT Ekstraklasy!
Poniedziałkowy wieczór 16.12.2013 był ostatnią tegoroczną kolejką ligową oraz sparingową. Atmosfera jaka panowała w Centrum Futbolu Warszawianka była więc bardzo świąteczna. Po każdym z meczów zawodnicy, niemalże chóralnie życzyli sobie nawzajem Wesołych Świąt i udanego wypoczynku.Zanim jednak rozbrzmiały kolendy ;-) o 21:15 wybiegli na zieloną sztuczną trawę bohaterzy wieczoru czyli meczu o II miejsce w ELIT Ekstraklasie. Spotkanie to było świetnym podsumowaniem, historycznego, pierwszego sezonu rozgrywek ELIT SPORT.
Oba zespoły zdążyły się już poznać. W rundzie zasadniczej, DB pokonał MCS 7:3, do przerwy prowadząc 2:1. Faworytem na 'papierze' byli więc bankowcy. Krótka, intensywna rozgrzewka, celne pasy, kilka strzałów prostym podbiciem. Wszystko w rytmie motywującej muzyki. Trzy słowa odprawy, koncentracja i gwizdek sędziego rozpoczyna zawody.
Od początku optyczną przewagę zaznaczyli 'błękitni'. Dowodzeni przez silnych jak tury Marcinów: Małęckiego i Kotkowicza 'szkoleniowcy' składnie rozgrywali akcje, które kończyli Bąkitić bądź skuteczny tego dnia Patryk Bartkowski. Tak było w 4 min. gdy do piłki na 30 metrze doskoczył "Bąku". Podprowadził on piłkę z rywalem przed sobą ok. 10 metrów, zwolnił i... nagle huknął wewnętrzną częścią stopy w lewy róg bramki. Zasłonięty przez obrońcę Filip Felak odprowadził piłkę wzrokiem. Mądrość strzelca, kunszt techniczny i piękny gol. Zawodnicy Deutsche Bank jak uderzeni młotem, wyraźnie mieli kłopot z przejęciem inicjatywy. Na domiar złego w 8 min. Patryk Bartkowski, grający solidne zawody, wpadł między dwóch obrońców i na pełnym biegu uderzył z 7 metra pod poprzeczkę. Skóra otarła jeszcze poprzeczkę. Golkiper 'bankowców' ponownie bez szans! 2:0 i MCS bliżej II miejsca w ELIT Ekstraklasie.
Tego było za wiele dla 'niebieskich koszul'. Sebastian Kuśniak na spółkę z Błażejem Bartolem z mozołem zaczęli przedzierać się przez szczelną obronę MCS. W 10 min. ten pierwszy błyskotliwie zagrał do Kamila Stawskiego i zrobiło się 2:1. Dwie minuty później Michał Cisak po indywidualnej akcji wyrównał stan meczu. Ten fragment gry wyraźnie należał do DB. W 16 min faulowany jest Bartol. 24 metr od bramki. Dwóch ludzi w murze, ale strzelec decyduje się na potężną bombę. Prawa nogi i zupełny brak rotacji. Bramkarz jak rażony piorunem ani drgnie! SUPER gol! 3:2 dla DB. Przewaga 'niebieskich' wzrasta, ale w 18 minucie przypomnieli o sobie Bątikić i Bartkowski. Po szybkiej kontrze, pierwszy podawał, drugi wykończył. Do przerwy remis 3:3.
Po zmianie stron, z każdą minutą zawodnicy biegali wolniej i oddychali płyciej. MCS zachował więcej spokoju. Nadzwyczajne przebłyski pokazał Bąkitić, który w 22 min. fenomenalnie ograł rywali i uderzył od słupa w długi róg. W 28 minucie skutwczną akcję popisali się obróńcy Kotkowicz - Małecki i zrobiło się 5:3. Gracze DB mobilizowali się jeszcze, ale na nie wiele się to zdało bowiem w bramce świetne zawody rozgrywał Tomasz Kuźma! W 32min po szybkiej kontrze Bartkowski wślizgiem kompletuje hat-tricka, a w 35 min. Bąkitić z karnego ustala wynik na 7:3. Udany rewanż MCS staje się faktem. Srebrne medale powędrują na szyje 'szkoleniowców', zaś 'bankowcy' z niewiele mniej cennym brązem. GRATULACJE!
