Szare pasy ciągle bez straty, choć było blisko…
Plusy:
+ Przez cały pojedynek świetne zawody w bramce KSI Retail rozgrywał Daniel Nowek
+ Zanim spotkanie na dobre się rozkręciło to Szare Pasy pokazały dlaczego od kilku sezonów są jednymi z głównych faworytów do zgarnięcia mistrzostwa. Druga minuta meczu – strata w środku pola Inwestorów, natychmiastowe przyspieszenie duetu KK (Kaczor, Kocur) i otwarcie rezultatu. Po chwili znów piłka w siatce Filipa Święcickiego i wydawało się, że KSI ten mecz ma pod kontrolą
+ Jednak Green Hills Investment nie zamierzało się łatwo poddawać. Wykorzystali chwilową dekoncentrację oponentów i raz po raz stwarzali groźne okazje w polu karnym. „Czarno-Seledynowi” po świetnym okresie gry dogonili rywali i na przerwę schodziliby z remisem, gdyby nie…
Minusy:
-… prosty błąd Filipa Święcickiego. Golkiper GHI na pewno nie zaliczy tego dnia do udanych, gdyż lepiej mógł się zachować także przy bramce nr 4 dla liderów
- KSI Retail mimo, że po raz kolejny zgarnęło trzy punkty, to rozegrało chyba najsłabszy do tej pory mecz. Swój triumf bardziej zawdzięczają błędom rywali, aniżeli własnym umiejętnościom i doświadczeniu
