Plusy:
+ Wyrównany bój dla DELOITTE: Spotkanie tych dwóch drużyn stało na wyrównanym poziomie i obfitowało w wiele emocji. Już w ciągu pierwszych minut mogliśmy zauważyć, że obie ekipy nie odpuszczają i dają z siebie 100%. Kuba Wszołkowski wykorzystał fenomenalne podanie od Pawła Pitali, który jednym kopnięciem minął wszystkich defensorów, dzięki czemu napastnik DELOITTE miał ułatwione zadanie i wykorzystał sytuację sam na sam. Kapitan GRUPY ZPR MEDIA nie chciał być gorszy od swojego rywala i posłał równie piękne podanie do Wojciecha Sudakowskiego i w 7. minucie mieliśmy 1:1. Przez kilkanaście minut rywalizacja się uspokoiła, jednak pod koniec połowy złą interwencję zaliczył Łukasz Wilk, który źle wybił futbolówkę i zamiast za linię boczną skierował ją do własnej siatki. Bardzo prawdopodobne, że to dzięki tej nieszczęśliwej bramce Biali zaliczają kolejną porażkę
+ Dwie minuty - dwie bramki: O zwycięstwie DELOITTE zadecydowały 30. oraz 31. minuta. Najpierw Krzysztof Rainholc wykorzystał sytuację stworzoną dwójkową akcją z Danielem Martyniukiem, a kilkadziesiąt sekund później Paweł Pitala przechwycił piłkę w środkowej strefie boiska i podał ją do Krzysztofa, który po raz kolejny był bezlitosny dla rywala i zdobył gola, który zapewnił zwycięstwo
Minusy:
- Więcej koncentracji Mediowców: Gdyby nie samobój i dwie bramki w przeciągu dwóch minut, to Biali mieliby duże szanse odnieść kolejne zwycięstwo. Chwilowe rozluźnienie spowodowało jednak łatwo stracone bramki i porażkę w tym ważnym spotkaniu
