Cios za cios
MILLENNIUM LEASING pozostaje jedynym niepokonanym w tym sezonie I-ligowcem. We wtorek Tomasz Rumniak i spółka podzielili się punktami z X-TRADE BROKERS.
Oba zespoły miały o co walczyć. MILLENNIUM LEASING chciało udowodnić, że trzy pierwsze zwycięstwa nie były dziełem przypadku, natomiast zawodnicy X-TRADE BROKERS potrzebowali kompletu punktów, aby wrócić do gry o czołowe lokaty. Zapowiadało to więc mnóstwo emocji i rzeczywiście, tych nie zabrakło. Wynik spotkania w 6. minucie otworzył Konrad Osiński. Popularny „Osik” zdecydował się na indywidualną akcję i po minięciu dwóch rywali posłał bombę na bramkę rywala, nie dając szans Maciejowi Kołakowskiemu. Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać. Już dwie minuty później sprytnym zagraniem popisał się Tomasz Rumniak, który z autu oddał strzał na bramkę. Instynktownie interweniujący golkiper X-TRADE BROKERS, Krzysztof Michałowski dotknął futbolówki i zapisał tym samym na swoim koncie gola samobójczego. Do końca pierwszej połowy wynik nie uległ już zmianie, choć okazji ku temu nie brakowało.
Po zmianie stron boiska szybko przypomniał o sobie Mateusz Sieciechowicz. Niesamowicie szybki napastnik MILLENNIUM LEASING wykorzystał dobre wznowienie Macieja Kołakowskiego i po błyskawicznym sprincie dał swojemu zespołowi prowadzenie. Podrażnieni brokerzy ruszyli do ataków. Nie sposób było oderwać wzroku od boiskowych wydarzeń, toczących się w niesamowitym tempie. W 27. minucie był już remis, a na liście strzelców zameldował się Krzysztof Furtek. Wkrótce na prowadzeniu znów byli gracze MILLENNIUM LEASING, a kolejnego gola strzelił Mateusz Sieciechowicz. I choć Tomasz Rumniak i spółka byli blisko czwartego zwycięstwa w tym sezonie, brokerzy pokrzyżowali im szyki. Na dwie minuty przed końcem bardzo dobrze prezentujący się tego dnia Krzysztof Furtek wykorzystał dogranie Konrada Osińskiego i ustalił wynik spotkania na 3:3.
Zawodnik meczu: Krzysztof Furtek
Druga połowa należała do niego, a i w pierwszej pokazał się z dobrej strony. Zaangażowany w obronie, waleczny w ataku. To właśnie on zdobył dwie bramki dla swojego zespołu i zapewnił mu jeden punkt w spotkaniu z silnym rywalem.
