Bez składu i ładu
Drugie spotkanie tego wieczoru zapowiadało się bardzo emocjonująco. Dwie drużyny z najwyższej półki - w końcu ELIT I Liga zobowiązuje. Niestety, uprzedzając fakty - mecz nie był zbyt ciekawy. Wszystko przez podziurawiony skład ekipy Niemieckiej. Ostatecznie zakończyło się pogromem, po którym GADŻECIAK bez litości pokonał rywali 9:3.
Od samego początku widać było dominację drużyny w różowych trykotach. Raz za razem wyprowadzane ciosy zbliżały ich do zdobywania kolejnych goli. Sporadyczne kontrataki DEUTSCHE BANK były dość szybko gaszone, a piłka z powrotem pojawiała się pod bramką niebieskich.
Po pierwszej połowie niebiescy przegrywali 1:5, a nic nie zapowiadało by cokolwiek miało się zmienić w obrazie gry. Nawet świetnie grający zazwyczaj Błażej Bartol nic nie mógł wskórać - w końcu samemu meczu wygrać się nie da. Co prawda niebiescy strzelili ostatecznie trzy bramki, ale po błędach rywali, które nie powinny mieć miejsca.
Najładniejszą bramkę meczu ustrzelił Adam Białapko - po piekielnie mocnym uderzeniu piłka odbiła się od poprzeczki, następnie od ziemi i dopiero wpadła do siatki. Bramkarz po prostu rozłożył ręce.
Mamy nadzieję, że następne mecze przyniosą nam więcej emocji, że gra będzie bardziej zacięta i oba zespoły na boisku pokażą nam na co je stać. Brawo dla zawodników GADŻECIAKA, za kolejną wygraną. Dzięki temu uplasowali się na 2. pozycji w lidze.
Zawodnik meczu: Szymon Hryszczyk
Upolował w tym spotkaniu hat tricka. Jest filarem swojego zespołu. Zawsze znajduje się tam, gdzie powinien. Dosłownie wyrasta jak spod ziemi, a gdy któryś z jego kolegów straci piłkę od razu wraca pod własne pole karne, żeby wspomóc obrońców.
