Pierwsza porażka na koncie DELL
Do niespodzianki doszło we wtorkowym starciu DELL z GE EDC. Komputerowcy po meczu pełnym emocji ulegli swoim rywalom 4:6.
Faworytem meczu byli piłkarze DELL, ale gracze GE EDC nie mieli zamiaru składać broni. Co prawda jako pierwsi na prowadzenie, zgodnie z przewidywaniami, wyszli zawodnicy w pomarańczowych koszulkach, ale po chwili otrzymali dwa błyskawiczne ciosy. Najpierw Krzysztof Węgiełek, a minutę później Franciszek Żywek dali prowadzenie GE EDC. Podrażnieni komputerowcy ruszyli do ataków i przyniosło to efekt – do siatki trafił Mateusz Kocur. Szczęście DELLA ponownie trwało bardzo krótko. Zaledwie kilkanaście sekund później inżynierowie znów prowadzili, a na listę strzelców po raz drugi wpisał się Krzysztof Węgiełek. Jeszcze przed przerwą DELL po raz kolejny zniwelował straty, dzięki drugiemu trafieniu Mateusza Kocura.
Remis do przerwy zwiastował duże emocje po zmianie stron. DELL nadal nie był jednak w stanie zorganizować swojej gry na poziomie, do którego wszystkich przyzwyczaił. Mimo to jako pierwszy w drugiej połowie zdobył bramkę – podanie Mariusza Bociana wykorzystał Paweł Mackiewicz. Tego, co zdarzyło się kilka sekund później, nie mógł przewidzieć nikt. Tuż po wznowieniu na bombę z własnej połowy zdecydował się Krzysztof Węgiełek. Ku zdumieniu kibiców, zawodników a przede wszystkim bramkarza DELL, piłka wpadła w same widły! To nieco podcięło skrzydła komputerowcom, którzy nadal nie mogli odnaleźć swojego stylu. Była to woda na młyn dla inżynierów. W ostatnich dziesięciu minutach zdobyli jeszcze dwie bramki (autorstwa Damiana Strzelca) i dopisali do swojego konta trzy punkty. Dla Wojciecha Papiewskiego i spółki była to natomiast pierwsza porażka w sezonie.
Zawodnik meczu: Krzysztof Węgiełek
Poprowadził swój zespół do cennego zwycięstwa. Niesamowicie ruchliwy, nie do upilnowania. Zdobył trzy gole, przy jednej asystował.
