Spartanie
Mimo, że ekipa ACER w zasadzie cały mecz grał o jednego zawodnika mniej, to udało im się odnieść zwycięstwo.
Pierwsze minuty (jeszcze w pełnym składzie) to niemal stuprocentowa skuteczność „komputerowców”. Po 10 minutach gry prowadzili 3:0. Chwilę po trzeciej bramce dwóch zawodników „chciało za bardzo” i sędzia musiał ukarać ich czerwonymi kartonikami. ACER nie miało na ławce rezerwowych żadnego zawodnika, więc resztę spotkania PIT-RADWAR grał z przewagą jednego gracza. Wydawało się, że w zaistniałej sytuacji drużyna, która prowadziła trzema golami, nie będzie wstanie utrzymać korzystnego rezultatu do końca spotkania.
Jeżeli początek meczu w wykonaniu ekipy ACER był bardzo dobry, to jak nazwać to, co działo się po stracie zawodnika. Gracze tej drużyny wrzucili szósty bieg, świadomi tego, że grają w osłabieniu i udało im się utrzymać prowadzenie do przerwy.
Po zmianie stron PIT-RADWAR dopasował taktykę do sytuacji na boisku i udało mu się doprowadzić do wyrównania, najpierw na 4:4, a chwilę później 5:5. Kiedy wydawało się, że zespół Granatowych przechyli szalę zwycięstwa na swoją stronę, w ACER wstąpiły nowe siły. W ciągu trzech minut strzelili trzy gole i zwyciężyli w wielkim stylu. Porównanie ich do wojowników spod Termopil nie jest na wyrost!
Zawodnik meczu: Dawid Helsner
Biegał za dwóch, a momentami nawet trzech. Zdobył cztery gole i asystował dwukrotnie. Jeżeli uznamy zawodników ACER współczesnych Spartan, to Leonidasem bez wątpienia będzie Dawid Helsner.
