Świński remis
We wtorkowym starciu VERMARI z NOVILION CONSULTING nie było żadnych wątpliwości. Kuba Wesołowski i spółka roznieśli swoich rywali 14:4, zapisując tym samym na swoim koncie pierwsze zwycięstwo w sezonie.
Wzmocniona młodymi graczami ekipa NOVILION CONSULTING nie spodziewała się, z jakim wyzwaniem przyjdzie jej się zmierzyć. Zacięta walka trwała jednak tylko dziesięć minut. Wtedy to po raz pierwszy sposób na Artura Fiodorowa znalazł Krzysztof Kaczor, wykorzystując podanie Konrada Schinskego. Na drugą bramkę trzeba było poczekać zaledwie kilkadziesiąt sekund, bo już po takim czasie na listę strzelców wpisał się Michał Matynia. VERMARI nie zwalniało tempa w gnębieniu rywala, a celował w tym Kaczor, który chwilę później dopisał do swojego konta kolejne trafienie. Nieco ożywienia do gry NOVILION CONSULTING wniósł dopiero Aleksander Aussenberg, w 15. minucie zdobywając pierwszego gola. To pozwoliło nieco uwierzyć w siebie ekipie „pomarańczowych”, która poszła za ciosem i za sprawą Łukasza Przewoźnego zmniejszyła stratę do jednej bramki. Tego było jednak już za wiele dla Dariusza Rolaka i kolegów. Jeszcze przed przerwą dołożyli dwa trafienia (Konrad Schinske i Michał Matynia) i na drugą część meczu mogli wyjść zdecydowanie spokojniejsi.
Zmiana stron nie podziałała mobilizująco na NOVILION CONSULTING. „Pomarańczowym” nie pomogły nawet siarczyste, nieustające i mało cenzuralne słowa ze strony Krystiana Kalisza, przypatrującego się poczynaniom kolegów zza linii bocznej. VERMARI bawiło się w najlepsze, co i rusz doprowadzając do rozpaczy Artura Fiodorowa. W ciągu pięciu minut po wznowieniu gry na liście strzelców zameldował się Dariusz Rolak i dwukrotnie Krzysztof Kaczor. Bezradny wręcz NOVILION CONSULTING mógł tylko patrzeć, jak operują piłką gracze VERMARI i sporadycznie kontratakować. Ostatecznie spotkanie zakończyło się „świńskim remisem” 14:4, co z pewnością „pomarańczowi” zapamiętają na długo.
Zawodnik meczu: Krzysztof Kaczor [VERMARI]
Gennaro Gattuso swojego zespołu. Nie tylko z powodu podobnego wyglądu, ale i wkładu w sukces drużyny. Na boisku zostawił całe serducho, a nagrodzony został pięcioma bramkami i asystą.
