Zagrali jak Niemcy
- Wszyscy grają 90 minut i dłużej, a na końcu i tak wygrywają Niemcy – takimi słowami określił kiedyś reprezentację naszych zachodnich sąsiadów Gary Lineker. Anglik odnosił się w nich do faktu, że Niemcy zawsze grają do ostatnich sekund. Tak też zagrali we wtorek zawodnicy RUVILLE, którzy zwycięstwo w meczu z EUROVOLTEM wyrwali niemal równo z syreną końcową.
Przed meczem faworytem wydawali się gracze EUROVOLTU, ale już pierwsze minuty pokazały, że przypuszczenia mogą nie znaleźć odzwierciedlenia w rzeczywistości. Od gwizdka rozpoczynającego starcie inicjatywę przejęli zawodnicy RUVILLE. Efektem były dwa trafienia autorstwa Dominika Rajcy i Marcina Łyczkowskiego. Gdy na 3:0 stan meczu podwyższył Rajca, Krzysztof Wilkowski i spółka przebudzili się z letargu i zabrali do odrabiania strat. Jeszcze przed przerwą zdołali doprowadzić do wyrównania, a hat-trickiem popisał się Tomasz Świerzyński. To zwiastowało jedno – ogromne emocje po przerwie.
I rzeczywiście, gracze obu drużyn nie zawiedli. Losy meczu przechylały się to na jedną, to na drugą stronę. Jako pierwsi z gola cieszyli się zawodnicy RUVILLE, a konkretnie Dominik Rajca, który wykorzystał rzut karny. W identyczny sposób EUROVOLT po raz kolejny wyrównał stan rywalizacji, a skutecznym egzekutorem kary okazał się Maciej Latuszek. Nikt nie zamierzał się jednak zadowolić remisem, więc co i rusz gorąco było pod obiema bramkami, a Artur Lenarcik i Maciej Kołakowski musieli wspinać się na wyżyny umiejętności. Gdy wydawało się, że drużyny podzielą się punktami, właśnie Lenarcik zdecydował się na daleki wyrzut piłki. W polu karnym odnalazł się Grzegorz Moczulski, który ku radości swojej i kolegów z drużyny, w ostatniej sekundzie zdołał głową pokonać Kołakowskiego. RUVILLE mogło cieszyć się z trzeciego zwycięstwa w tym sezonie, EUROVOLT musiał natomiast po raz czwarty przełknąć gorzką pigułkę.
Zawodnik meczu: Dominik Rajca [RUVILLE]
Nieustępliwy, walczący do samego końca, śmiertelnie niebezpieczny pod bramką rywala – to cechy charakterystyczne gracza RUVILLE. Rajca udowodnił, że jest prawdziwym boiskowym killerem, zdobywając trzy gole dla swojej ekipy.
