Nazwisko zobowiązuje
Ekipa M.G CONSULTING po pierwszej połowie przegrywała z NEWELL'S OLD BOYS 0:1, ale w drugiej części gry udowodniła swoją wyższość wygrywając 3:1. Bohaterem spotkania śmiało można ogłosić Radka Strzeleckiego, który zdobył dla swojego zespołu pierwszą i ostatnią bramkę.
To Darek w 25. minucie wyrównał stan rywalizacji. To podłamało "old boys'ów", którzy do tej pory mieli więcej z gry - częściej atakowali, mieli więcej okazji do podwyższenia prowadzenia. Ale gol Radka podciął im skrzydła. Podobnie zresztą jak trzecie trafienie tego zawodnika. Co prawda M.G CONSULTING od 35. minuty (po golu Andrzeja Rysia) prowadziło już 2:1, ale Dariusz Wawrowski i spółka nie odpuszczali - za wszelką cenę dążyli do wyrównania. Ich zapędy w ostatniej minucie powstrzymał - ładnym trafieniem - nie kto inny jak Radek. Można powiedzieć, że... nazwisko zobowiązuje!
"Konsultanci" wygrali, ale warto też docenić postawę rywali - NEWELL'S OLD BOYS zagrali niezłe spotkanie, a zwłaszcza bramkarz "old boys'ów', Robert Lopez. Wyróżniamy go na łamach www.elitsport.pl już kolejny raz, ale nie przestaniemy jeśli Robert nadal będzie notował takie występy, jak w ostatni wtorek. Golkiper NEWELL'S OLD BOYS bronił efektownie i efektywnie. Łapał piłki latające pod poprzeczką, był skuteczny, gdy musiał wykazać się instynktem i refleksem, był także górą w pojedynkach jeden na jeden.
Rywale znaleźli jednak sposób i dzięki temu zgarnęli komplet punktów. Dzięki temu są już na ósmym miejscu w tabeli, ale jeśli w ostatniej kolejce wygrają, mogą podskoczyć wyżej. podobnie zresztą jak ekipa Darka Wawrowskiego, która aktualnie jest dwa oczka wyżej.
PW
