Bez litości dla rywala
Bardzo dotkliwej porażki doznali w czwartek gracze RUVILLE. Ich pogromcą okazał się DEUTSCHE BANK, który wygrał drugie spotkanie w tym sezonie.
Pierwsze minuty gry nie wskazywały, że już wkrótce bankowcy kompletnie zdominują przebieg boiskowej rywalizacji. I chociaż w 3. minucie Adrian Kubicki dał im prowadzenie, na odpowiedź RUVILLE nie trzeba było długo czekać. Już 180 sekund później do wyrównania doprowadził bowiem Dominik Rajca. Wkrótce jednak niemiecka maszyna nabrała rozpędu. Dwie bardzo szybkie bramki zdobył Jakub Wojtkowski, a potem przebudził się Kamil Modzelewski, dopisując do konta DEUTSCHE BANK kolejne dwa miliony dolarów trafienia. Stawkę uzupełnił Marcin Lipski i do przerwy bankowcy prowadzili 6:1.
Po wznowieniu gry obraz potyczki nie uległ zmianie. Wciąż dominował DEUTSCHE BANK, który co i rusz doprowadzał do rozpaczy defensywę i golkipera RUVILLE. „Pszczółki” nie były w stanie przeciwstawić się naporowi bankowców. Na boisku szalał duet Adrian Kubicki – Kamil Modzelewski. Niemal na zmianę jeden asystował, a drugi strzelał. Oprócz nich, w drugiej połowie dorobek DEUTSCHE BANK wzbogacili jeszcze tylko Maciej Lech i Arkadiusz Raczkowski. Łącznie bankowcy zdobyli 13 bramek, z czego osiem przypadło na duet śmierci. RUVILLE odpowiedziało trzema trafieniami, ale w obliczu kanonady rywala, nie osłodziło to goryczy związanej z czwartkową batalią.
Zawodnik meczu: Kamil Modzelewski [DEUTSCHE BANK]
Obecny niemal wszędzie, znakomicie odnajdował się zarówno w obronie, jak i ataku. Strzelił pięć goli, a mógł znacznie więcej.
