VERMARI - LIBERTY 20:6 (5:4)
FINAŁ o V miejsce
Totalna dewastacja
Tylko przez dwadzieścia minut ekipa LIBERTY była w stanie postawić opór VERMARI. Po zmianie stron doszło do prawdziwej rzezi, a licznik zatrzymał się na 26 zdobytych łącznie bramkach!
Walka o piąte miejsce w ELIT I lidze w pierwszej połowie nie zachwycała. Obie drużyny rozpędzały się powoli, aczkolwiek nie brakowało nieustępliwości i walki o każdy centymetr boiska. Sądna dla LIBERTY okazała się czwarta minuta gry. Wtedy to VERMARI podkręciło tempo i w ciągu 60 sekund aż trzykrotnie zdołało zapakować piłkę w sieci. Zdruzgotani ubezpieczeniowcy potrafili jednak się pozbierać i zacząć odrabiać straty. Niewiele brakowało, aby jeszcze przed gwizdkiem kończącym pierwszą połowę doprowadzili do remisu, ale zabrakło na to czasu.
Po przerwie obraz gry zmienił się diametralnie. VERMARI rozpoczęło istne dożynki, bezlitośnie obnażając braki rywala. Celował w tym Dariusz Rolak, na którego pracowała cała drużyna. Lewa noga zawodnika VERMARI to istne przekleństwo dla bramkarzy, którzy najczęściej mogą tylko odprowadzać piłkę wzrokiem. Kolejne trafienia dla VERMARI mocno zirytowały Krzysztofa Matysiaka, starającego się motywować kolegów do walki. Po zmianie stron VERMARI dorzuciło aż piętnaście trafień, pozwalając rywalowi na dwie odpowiedzi i po imponującym zwycięstwie zajęło piąte miejsce w ELIT I lidze.
Zawodnik meczu: Dariusz Rolak [VERMARI]
Pan i władca boiskowych wydarzeń. Nie do zatrzymania, zapisał na swoim koncie aż dziesięć goli!
