Zbyt wąska kadra
Gorzką pigułkę musieli przełknąć w czwartek gracze VERMARI, którzy polegli w starciu z LIBERTY. Trudno im było jednak nawiązać równorzędną walkę z powodu znaczących problemów kadrowych.
Do spotkania VERMARI przystąpiło bez między innymi Dariusza Rolaka, Krzysztofa Kaczora czy Rafała Galca. Brak zawodników rezerwowych dał się im mocno we znaki, jednak to właśnie Kuba Wesołowski i spółka szybko objęli prowadzenie po samobójczym golu Karola Woźnicy. Z upływem kolejnych minut LIBERTY przejęło jednak inicjatywę i odrobiło straty. Wkrótce ubezpieczeniowcy prowadzili, a pierwszą połowę zakończyli z dwubramkową zaliczką.
Zmiana stron podziałała na VERMARI bardzo mobilizująco. Błyskawiczne dwa gole Marcina Sadowskiego rozpoczęły rywalizację na nowo. Gdy Maksymilian Poczman dał swojej ekipie prowadzenie wydawało się, że nawet braki kadrowe nie zatrzymają tej drużyny. Niestety dla VERMARI i na szczęście dla LIBERTY, wkrótce losy meczu znów przechyliły się na stronę ubezpieczeniowców. Krzysztof Matysiak i spółka nie tylko wyrównali, ale też wypracowali sobie trzybramkową przewagę. VERMARI jeszcze zdołało postraszyć rywali, dochodząc ich na jednego gola, ale ostatnie słowo należało do Mateusza Szweja, który przypieczętował zwycięstwo LIBERTY.
Zawodnik meczu: Rafał Pokrzywa [LIBERTY]
Twardy, nieustępliwy, aktywny w ofensywie i skuteczny w obronie. Strzelił dwa bardzo ważne gole, czym przyczynił się do wygranej LIBERTY.
