Z dołu do góry
W futbolu trzeba walczyć do końca, nieważne jak źle by nie było. Z takiego samego założenia wyszli zawodnicy X-TRADE BROKERS, którzy wygrali z DEUTSCHE BANK 5:4.
Już z pierwszych sekund meczu można było wywnioskować, że dzisiaj będzie się dziać i emocjom nie będzie końca. Z daleka huknął już na samym początku Jarosław Olszewski, siła uderzenia nie przestraszyła jednak Kuby Kazubka, który wypiąstkował strzał. Chwilę potem Brokerów na prowadzenie wyprowadził niezawodny Adam Narczewski. Jego zawodnicy w następnych minutach zagwarantowali sobie sami mnóstwo nerwów. Jeden z defensorów zabawił się w Michała Żewłakowa i podał piłkę do bramkarza swojego bramkarza, ten natomiast wcielił się w rolę Artura Boruca w meczu z Irlandią Północną i przepuścił podanie pod nogą, czego efektem był samobój. Dwie minuty później Paweł Rybak wyprowadzał kontratak DEUTSCHE BANK, inteligentnie zwolnił akcję i poczekał na wbiegającego Jana Wojtkowskiego, który trafił wprost w okienko. Do końca pierwszej połowy byliśmy świadkami istnej wymiany ciosów, obie drużyny co i rusz atakowały przeciwników, w samej końcówce pod poprzeczkę piłkę skierował Kamil Modzelewski. Spotkanie toczone było w zabójczo szybkim tempie, każda chwila nieuwagi mogła kosztować przegapieniem groźnej akcji podbramkowej.
W przerwie Narczewski nakreślił drużynie plan na najbliższe 20 minut, czego efektem było skompletowanie hattricka. Dobra komunikacja między zawodnikami X-TRADE BROKERS spowodowała, że zawodnicy DEUTSCHE BANK nie mogli przebić się przez dobrze zorganizowaną defensywę rywali. Brokerzy wychodzili spod pressingu Bankowców i stanowili coraz to poważniejsze zagrożenie pod bramką Kazubka, który ostatecznie musiał cztery razy wyciągać piłkę z siatki w drugiej połowie. Sytuację próbował ratować jeszcze Rybak w 34. minucie strzelając bramkę, jego rywale pokazali jednak niesamowity charakter i przegrany mecz zamienili w trzy punkty.
Zawodnik meczu: Adam Narczewski [X-TRADE BROKERS]
Mimo słabszej pierwszej połowy udało mu się podźwignąć drużynę z kolan i dać jej siłę na zdobycie trzech punktów.
