Emocje do ostatniego gwizdka
Pierwsza połowa spotkania nie wskazywała na to, że obejrzymy grad bramek. Zespoły od pierwszego gwizdka badały się wzajemnie, stawiając na skuteczną defensywę. Nie zabrakło jednak walki - dla zawodników obu stron nie było straconych piłek. Gra toczyła się czysto, odnotowano tylko jedno przewinienie. Filip Paczkowski w bramce GE EDC dwoił się i troił między słupkami, i popisywał się rewelacyjnymi paradami, do których zdążył już nas przyzwyczaić, zaliczając blisko 10 skutecznych interwencji w tej części gry. Gdy wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się bezbramkowym remisem, gola „do szatni” zaaplikował Inżynierom w 20. minucie zawodnik MDG Invest – Maciej Zaręba – późniejszy bohater spotkania. Po przejęciu piłki bez wahania posłał ją do siatki.
Druga połowa niosła za to bramkę za bramką. Zespoły koncentrowały się na ofensywie, tworząc coraz bardziej składne akcje. W 30. minucie MDG Invest prowadziło już 5:2, głównie za sprawą trzech bramek Macieja Zaręby. Emocje towarzyszyły nam jednak do samego końca – w ostatnich 10 minutach drużyny zdobyły łącznie 7 bramek, a wynik pozostawał sprawą otwartą. Ostatecznie Inwestorzy utrzymali prowadzenie, by w efekcie wygrać 8:6. W drużynie GE EDC warto wyróżnić Artura Malinowskiego – zdobywcę dwóch goli, i Tomasza Komora, który ustrzelił hat-tricka.
Zawodnik meczu: Maciej Zaręba [MDG Invest]
Zdobywając jedyną bramkę w pierwszej połowie, wyprowadził zespół na prowadzenie. W drugiej części gry posłał piłkę do siatki aż 4 razy, zapewniając swojemu zespołowi niezwykle cenne zwycięstwo.
Łukasz Sadkowski
