Twarda walka
Druga połowa zdecydowała o zwycięstwie w meczu EUROVOLT kontra OUTBOX. Różnicę zrobił Jakub Oracki, który po przerwie dołączył do ekipy programistów.
Pierwsza część spotkania nie przyniosła wielu czysto piłkarskich emocji. Obie drużyny biły głową w mur, a także… w siebie. Przed przerwą na boisku więcej było twardej walki, złośliwych fauli i słownych docinek, niż gry w piłkę nożną. Żaden z zespołów nie był w stanie stworzyć sobie klarownej sytuacji strzeleckiej, a jeśli już dochodziło do jakiegokolwiek zagrożenia, bezbłędni w bramce byli Arkadiusz Jurek i Łukasz Czerwiński. Stykowy wynik i piłkarska niemoc przełożyła się na złośliwości, które sędzia szybko temperował. Na przymusowy, dwuminutowy odpoczynek w pierwszej połowie powędrowali Artur Kozak i Daniel Paczuski. Po ochłonięciu wrócili na plac gry i nieco uspokoili emocje.
OUTBOX do drugiej części spotkania przystąpił we wzmocnionym składzie – na boisku zameldował się bowiem spóźniony Jakub Oracki. Jego wejście na murawę zdecydowanie ożywiło poczynania OUTBOXU, czego efektem były dwa szybkie gole, przy których Oracki miał spory udział – do siatki trafili Marcin Kiedrowicz i Artur Kozak. Strata dwóch bramek nieco podłamała EUROVOLT, a OUTBOXOWI dodała pewności siebie. Na boisku wciąż czarował Oracki, po zwodach którego Maciej Latuszek musiał ratować się złośliwym faulem od tyłu, wynikającym prawdopodobnie z frustracji i niemocy. Zwycięstwo OUTBOXU „przyklepał” Krzysztof Bielicz, który w ostatniej minucie dwukrotnie pokonał Arkadiusza Jurka.
Zawodnik meczu: Jakub Oracki [OUTBOX]
Rozegrał tylko dwadzieścia minut, w protokole meczowym się nie zapisał, ale w pamięci pozostał. Odmienił boiskowe poczynania swojej drużyny, znacząco przyczyniając się do ostatecznego triumfu.
