Gorzki początek inżynierów
Czwartkowy mecz między AXA DIRECT, a VENTURE INDUSTRIES był spotkaniem beniaminków. W kolejce sparingowej obie reprezentacje pokazaly się z dobrej strony, stąd przydział do ELIT IV ligi. Premierowy mecz o punkty był wyrównany, ale przez większość czasu chaotyczny i pełen niedokładności. Widać było dużą ambicję każdego z graczy, ale także dłuższy rozbrat z piłką.
Już w 5 minucie świetnie, prostopadłe podanie Piotra Malinowskiego, opanował Mariusz Nawrocki. Wybiegający z bramki Grzegorz Mandziuk zahaczył snajpera AXA DIRECT ręką i sędzia wskazał na wapno. Do piłki podszedł ofensywny brylant - Rafał Rybacki i pewnie wykorzystał okazję. Specjaliści od klimatyzacji poczuli nagły przypływ gorąca, więc Marcin Rokita i Karol Szustakiewicz zabrali się do wytężonej futbolowej pracy. Gdy wydawało się, że padnie gol wyrównujacy, w 15 min nieco szczęśliwie, Daniel Jurkiewicz podwyższył z bliska na 2:0. To jeszcze bardziej podirytowało Michała Smukowskiego i kolegów. Do końca pierwszej odsłony obraz gry jednak nie zmienił się.
Druga połowa nie przyniosła spodziewanej poprawy gry Granatowych. W 26 min Karol Szustakiewicz wlał nadzieje w serca drużyny z Łomianek, ale szybko na ziemię sprowadził ich Rafał Rybacki. Wszędobylski "Ryba" skutecznie mijał opontentów, pokazując tym samym, że będzie jedną z gwiazd IV ligi. Jego gol oraz asysta drugiego stopnia i drugie trafienie Jurkiewicza przypieczętowały pewne zwycięstwo Ubezpieczeniowców.
Pozytywów należy także szukać w postawie Inżynierów. Szeroka i ciekawa personalnie kadra oraz doskonały na tym poziomie bramkarz, pokazują duży potencjał Granatowych. Rolą kapitana jest teraz spokojnie ustawić kolegów i przyporzadkować im konkretnie zadania. Z pewnością gra długimi podaniami w kierunku napastnika nie są dobrym pomysłem. Sugerujemy rozegranie od tyłu i "grę po sznurku". Ale łatwo to się tylko mówi siedząc przy biurku. ... :) Trzymamy kciuki i powodzenia!
Zawodnik meczu: Grzegorz Mandziuk [VENTURE INDUSTRIES]
Świetnie dysponowany, radzący sobie w trudnych sytuacjach pomimo błędów w obronie. Bez niego między słupkami wynik meczu mógłby wyglądać zdecydowanie gorzej.
